Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała czekolada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 października 2014

Gruszkowe Love

 Jak obiecałam na Facebooku, spróbowałam upiec ciasto z połówek jabłek w wersji z gruszkami. Ciasto wyszło bardzo delikatne, chyba zbyt delikatne, następnym razem troszkę je przyprawię. Upiekłam je wczoraj w nocy - skończyło się piec dokładnie o 22, z miejsca mój mąż spałaszował 3 kawałki, więc myślę że dość smaczne :). W pracy też wszystkim smakowało.  Ciasto polałam rozpuszczoną czekoladą białą, żeby je delikatnie posłodzić. Myślę że to ciasto, idealnie nadaje się dla dzieci, bo to prawie same gruszki, tyle że pieczone :) 
Przepis na dużą blachę 38 cm x 25 cm:

2,5 szklanki mąki krupczatki
250 gr zimnego masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 gr serka mascarpone tym razem dodałam jogurt grecki - lepsze z serkiem jest jednak :)
2 łyżki cukru pudru
1 jajko

2 kg gruszek - najlepsze będą trade - np. Konferencja u mnie 9 gruszek
Polecam gruszki podgotować na małym ogniu przez 10 min. Wówczas będą bardziej miękkie w cieście. U mnie były takie al'dente, ponieważ ich nie podgotowywałam :)
Wyrobić szybko ciasto kruche, tj. Mąkę posiekać z masłem, posiekać z serkiem, dodać pozostałe składniki, zagnieść, uformować w kulę. Ja wszystkie składniki wrzucam do malaksera. Ciasto będzie dość lepiące. Podzielić na pół. Każdą część zawinąć w folię, spłaszczyć. Włożyć do zamrażarki na 15 min.

W międzyczasie gruszki umyć, obierać, przepołowić w poprzek wydrążyć gniazda.

Jedną część ciasta wyjąć z zamrażarki, położyć na papierze do pieczenia, wysypanym mąką, ciasto delikatnie posypać mąką, na to położyć drugi arkusz (najlepiej wielkości blaszki). Rozwałkować na wielkość blaszki. przełożyć na blaszkę. Ułożyć gruszki rozcięciem do dołu, jedno przy drugim. W ten sam sposób rozwałkować drugą część ciasta, odkleić papier z jednej strony, przełożyć na gruszki, odkleić papier. Wsadzić do lodówki na 15 min. Wstawić na 40-50 min do piekarnika nagrzanego do 180 st.

Smacznego!

czwartek, 16 października 2014

Mini bajaderki

Dziś przepis na prześliczne bajaderki, malutkie, takie na dwa kęsy. Pierwotnie miały to być Cake Popsy, ale w związku z tym, że nie miałam odpowiednich patyczków postanowiłam zrobić je w formie pralinek. Myślałam, że jako patyczki sprawdzą się słomki do napojów, ale niestety próba zakończyła się porażką, ponieważ rurki przebijały ciastka na wylot. Przepis cake popsy oraz na ciasto bazowe pochodzi ze strony Moje Wypieki, ale możecie użyć dowolnego przepisu na ciasto ucierane.

Składniki na około 20 sztuk cake popsów:
400 g suchego ciasta, pokruszonego (jasne ciasto babkowe, przepis poniżej)
120 g serka mascarpone
70 g gorzkiej czekolady, roztopionej

Przygotować krem: mascarpone wymieszać z roztopioną gorzką czekoladą.
Kawałki pokruszonego ciasta dokładnie wymieszać z kremem, tworząc dużą kulę. Zawinąć w folię spożywczą, schłodzić przez 15 minut w zamrażarce.
Wyjąć, odmierzając równe kawałki ciasta przy pomocy np. łyżki do lodów, następnie uformować w dłoniach kulki (wielkości orzecha włoskiego). Ułożyć je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (by nie przykleiły się do blachy) i schłodzić w zamrażarce przez kolejne 15 minut.

Składniki na polewę:
200 gr czekolady białej
posypka cukrowa 100 gr
ozdoby z cukru

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Każdą kulkę zanurzać do połowy w czekoladzie. Troszkę poczekać aż nadmiar czekolady scieknie. Posypkę przesypać do miseczki, każde ciasteczko wytarzać w posypce odstawić. Jak już wszystkie ciastka zostaną obtoczone udekorować ozdobami cukrowymi. Wstawić do lodówki do momentu aż czekolada nie zastygnie.

Składniki na przykładowe jasne ciasto do cake pops:
1 szklanka mąki pszennej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
110 g masła, w temperaturze pokojowej
pół szklanki drobnego cukru do wypieków
2 duże jajka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1/4 szklanki mleka
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, proszek do pieczenia przesiać, odłożyć.

W misie miksera utrzeć masło z cukrem, na jasną, puszystą masę. Dodawać jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu. Dodać ekstrakt i zmiksować.
Do masy maślano - jajecznej dodać mąkę z proszkiem, mleko, wymieszać na małych obrotach miksera, tylko do połączenia się składników, nie dłużej.
Dowolną małą keksówkę wysmarować masłem, oprószyć mąką. Przełożyć ciasto.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 40 minut lub krócej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika, wystudzić. pokruszyć.

Z powyższego przepisu otrzymamy około 460 g jasnych okruszków do przygotowania ciasteczkowych lizaków.

Smacznego :-).

poniedziałek, 13 października 2014

Tort podwójnie czekoladowy z gruszkami


Dziś coś wyjątkowego. Tort mocno czekoladowy z frużeliną gruszkową. Tort przygotowałam jako prezent - niespodziankę dla uroczej 3 latki. Jako że niania dziewczynki też upiekła tort, postanowiłam zrobić wersję dla dorosłych, a mianowicie dodałam whisky do nasączenia blatów.

Dlaczego nazwałam go podwójnie czekoladowy - ponieważ do produkcji tortu użyłam aż 400 gr czekolady, po 200 gr gorzkiej i białej. Tort nie jest skomplikowany. Przygotowanie zaczęłam dwa dni przed imprezą. Upiekłam wtedy biszkoptowe blaty kakaowe. Następnego dnia przygotowałam frużelinę gruszkową oraz kremy. Tego dnia złożyłam cały tort, żeby się dobrze przegryzł. Jeżeli nie jesteście fanami gorzkiej czekolady można ją zastąpić mleczną, jednak tort będzie wtedy dość słodki. W tej wersji tort jest słodki, ale nieprzesłodzony. Przepyszny i wykwintny. Aha... zapomniałabym... tort nie powstałby gdyby nie pomoc koleżanek z czatu Moich Wypieków - Pozdrawiam Was dziewczyny!!! Oczywiście nie powstałby również bez blogu Moje Wypieki, z którego jest przepis na kakaowy biszkopt oraz frużelinę z gruszek.

Składniki na formę 28 cm:
Biszkopt kakaowy:
6 jajek
1 niecała szklanka cukru
3/4 szklanki mąki
1/4 szklanki kakao + 3 łyżki kakao

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mikser wyłączyć. Mąki i kakao przesypać do sitka. Przesiać 1/3 do ubitych jaj, delikatnie wymieszać szpatułką. Następnie znów przesiać trochę mąki i kakao delikatnie wymieszać itd. Ja robię w ten sposób, że jedną ręką ciągle mieszam mieszankę jajeczną szpatułką a drugą ręką przesiewam mąki z kakao - wtedy mamy gwarancję, że biszkopt nie opadnie, będzie puszysty i wysoki. W przypadku gdybyśmy miksowali mikserem (nawet najniższych obrotach) biszkopt wyszedłby niższy, bardziej zbity

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 2 blaty.

Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie  wystudzony.

Krem z białej czekolady:
200 gr czekolady białej (ja użyłam czekolady FinCare z Lidla kremowe opakowanie)
200 ml śmietany kremówki 30%

Śmietanę 200 ml zagrzać, tak żeby była bardzo ciepła, ale nie wrząca, zdjąć z palnika. Dodać połamaną czekoladę, po 2 minutach wymieszać dokładnie. Ostudzić, jak już będzie chłodne włożyć do lodówki, aby lekko stężało.
Po tym czasie włożyć do misy miksera, zmiksować na krem, uwaga ja miksowałam na 3 poziomie (z 7) i już po minucie była bliska zwarzenia, także uważajcie, bo bardzo szybko się warzy.

Krem z gorzkiej czekolady:
200 gr czekolady gorzkiej (ja użyłam czekolady FinCare z Lidla czerwone opakowanie)
200 ml śmietany kremówki 30%
400 ml śmietany kremówki 30% schłodzone
500 gr serka mascarpone schłodzone

Śmietanę 200 ml zagrzać, tak żeby była bardzo ciepła, ale nie wrząca, zdjąć z palnika. Dodać połamaną czekoladę, po 2 minutach wymieszać dokładnie. Ostudzić, jak już będzie chłodne włożyć do lodówki, aby lekko stężało.

Śmietanę 400 ml i serek mascarpone umieścić w misie miksera. Zmiksować na prawie sztywno. Nadal miksując dodawać po łyżce lekko stężałej czekolady, miksować na małej lub średniej mocy miksera. Ma wyjść bardzo gęsty krem. Nie można zbyt długo miksować, bo krem się zwarzy.

Frużelina gruszkowa:
1 kg gruszek, nadają się Klapsy, Konferencje
6 łyżek cukru
1 ml kwasku cytrynowego (2 duże szczypty)
4 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczone w 4 łyżkach wody
4 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 4 łyżkach wrzątku lub galaretka gruszkowa (producent np. Delecta) rozpuszczona w połowie szklanki wrzątku

Gruszki umyć, obrać, wydrążyć, pokroić w kostkę około pół lub jedno centymetrową. Wrzucić do garnuszka, zasypać cukrem gotować na średnim gazie, parę minut, aż gruszki puszczą dużo soku. Dodać wymieszaną z wodą mąkę ziemniaczaną, dokładnie wymieszać, zagotować. Zmniejszyć gaz na minimum, dodać rozpuszczoną we wrzątku żelatynę, dokładnie wymieszać. Zdjąć z palnika. Ostudzić, jak już będzie chłodne włożyć do lodówki, aby lekko stężało.

Poncz:
1/4 szklanki mocnej herbaty ostudzonej do temp. pokojowej
1/2 szklanki whisky

Składniki wymieszać

Wykonanie
Pierwszy blat położyć na tortownicy, nasączyć połową ponczu. Rozsmarować cały krem z białej czekolady, wyłożyć połowę frużeliny. Położyć drugi blat, nasączyć pozostałym ponczem, wyłożyć połowę kremu z gorzkiej czekolady, wyrównać, wyłożyć pozostałą frużelinę, wyrównać. Pozostały krem przekłożyć do worka cukierniczego zakończonego tylką z małą gwiazdką. Wycisnąć ozdobne rozetki na górze tortu. Resztą kremu wysmarować boki. Jeżeli mamy obrotową paterę przyłożyć nóż do dolnej części tortu, kręcąc paterą i powoli przesuwać nóż do góry, w ten sposób można wygładzić boki. Tort włożyć do lodówki. Najlepszy jest następnego dnia po przełożeniu.

Smacznego!

środa, 13 sierpnia 2014

Czekoladowa tarta z panna cottą


Moje najulubieńsze czekoladowe ciasto kruche, jest naprawdę kruche, pyszne, czekoladowe, przepyszny słodki krem na bazie śmietany i białej czekolady, a do tego świeże porzeczki lub inne kwaśne owoce np. świeże jeżyny, truskawki, czarne porzeczki, jagody.

Co powiecie na Czekoladową tartę z panna cottą i czerwonymi porzeczkami? 
Uwaga dla zapracowanych: ciasto kruche można zastąpić pokruszonymi ciastkami wymieszanymi z roztopionym masłem. Np. 300 gr ciastek czekoladowych HIT z nadzieniem i do tego 50 gr rozpuszczonego masła, do tego np. 50 gr połamanej gorzkiej czekolady, wrzucamy do malaksera na chwilkę, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły (masa ciasteczkowa ma mieć konsystencję mokrego piasku). Ja wolę sama upiec spód do tarty, bo wtedy wiem co jem :)
Inspirację czerpałam ze strony moje wypieki.



Składniki na ciasto kruche (forma o średnicy 26 liczona u dołu):
160 g mąki pszennej
30 g kakao
60 g cukru pudru (można całkowicie pominąć cukier puder)
szczypta soli
100 g masła, zimnego
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
1 żołtko
Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobić (najlepiej w malakserze), zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je lub wcisnąć w dno formy na tartę o średnicy 25 cm, wysmarowanej wcześniej masłem i oprószonej mąką. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Włożyć do lodówki na kolejne 30 minut.

Po tym czasie na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może to być również fasola lub ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 10 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 15 minut.
Wyjąć z piekarnika, wystudzić.

Panna cotta z białej czekolady:

300 ml śmietany kremówki 36% (można zastąpić jogurtem greckim)
100 ml mleka
30 g cukru (można pominąć)
200 g białej czekolady, połamanej
1 łyżeczka pasty z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii
3 łyżeczki żelatyny (12 g) lub 3 listki żelatyny
około 400 g czerwonych porzeczek
Do małego garnuszka nasypać żelatynę, zalać 2 łyżkami zimnej wody, odstawić do napęcznienia.

Do garnuszka przelać śmietanę kremówkę i mleko, dodać cukier i wanilię. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać połamaną na kostki czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do rozpuszczenia się czekolady.

Żelatynę przełożyć do miski, miskę położyć na garnku z wrzącą wodą, podgrzewać, mieszając aż żelatyna całkiem się rozpuści (można też rozpuścić w garnuszku na palniku, lub mikrofali). Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Rozpuszczoną dodać do ciepłej czekoladowej mieszanki, dokładnie wymieszać do połączenia się. Wystudzić, następnie schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.

Gęstniejącą panna cottę przelać na całkowicie wystudzony kruchy spód tarty. Odstawić do lodówki do stężenia.

Po tym czasie na tarcie wyłożyć owoce.
Smacznego :-).