Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier puder. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier puder. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2014

Pomarańczowo-dyniowe bułeczki

Wspaniałe bułeczki z dynią i pomarańczową skórką. Powaliły mnie na kolana smakiem, aromatem, doborem składników. Przepis jest prześwietny, pochodzi ze strony Moje wypieki, troszeczkę go jednak zmodyfikowałam na swoje potrzeby. Bułeczki są przepyszne, mięciutkie, puszyste, nie wychodzą gnieciuchy, są sprężyste – dla mnie idealne, mój mąż woli bardziej gniotowate. Jeżeli chodzi o wykonanie, to wszystko zależy od tego jaką macie dynie. Najlepiej wychodzą z dynią Hokkaido, ponieważ dynia ta jest mniej soczysta od innych, bardziej mięsista. Polecam zrobić własnie z tą odmianą dyni. Jeżeli nie mamy takiej dyni, to weźmy zwykłą upieczoną dynię zróbmy z niej pure i odsączmy na sitku z drobniutkimi oczkami lub na gazie. Bułeczki z dynią idealnie nadają się na śniadanie, z dżemikiem ze śliwek lub jako przepyszna przekąska do drugiej kawki. Zdecydowanie polecam!
Składniki na 12 sporych bułeczek:
  • 3 szklanki mąki chlebowej
  • 20 gr drożdży świeżych lub 7 gr drożdży instant
  • 1 szklanka pure z dyni (około 280 gr)
  • 3/4 szklanki mleka
  • 30 gr masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 jajko
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 1/2 szklanki bułki tartej
Lukier
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki soku z pomarańczy (sok z połowy pomarańczy)
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
Mleko podgrzać do temperatury letniej (37 st.) dodać drożdże, dodać cukier, dodać 1/4 szklanki mąki, zostawić na 10 min aż zacznie się robić piana na wierzchu.
Do miski wsypać mąkę, dodać mleko z drożdżami, dodać dynię, cynamon, sól, skórkę z pomarańczy, jajko. Wyrobić najlepiej w robocie, bo ciasto będzie się kleić niemiłosiernie, ale spokojnie tak ma być. Wyrabiać długo około 10-15 min., dopiero po tym czasie ciasto będzie coraz mniej się kleić do mieszadeł robota. W garnuszku rozpuścić masło, dodać do ciasta, wyrobić już krótko (kilka minut), do momentu aż całe masło nie zostanie „wchłonięte” przez ciasto. Wyrobione ciasto będzie się trochę kleić, odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia, ma podwoić swoją wielkość (30 min -1,5 godziny).
Formę 20 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto jeszcze raz krótko wyrobić.
Bułkę wysypać na płytki, duży talerz, ręce wysmarować tłuszczem, ręce wytarzać w bułce i odrywać kawałek ciasta wielkości dwóch orzechów włoskich. Formować kulkę. Układać w formie, jedna przy drugiej. Odstawić do ponownego wyrastania około 20 min – mają się mocno napuszyć. Piekarnik nagrzać do 180 st. Wstawić bułeczki, piec 25 min z grzałką góra-dół.
Bułeczki wyjąć z piekarnika, ale nie wyjmować z formy. lekko ostudzić.
Przygotować lukier. Sok pomarańczowy wlać do miseczki, wsypać 1/3 szklanki cukru pudru, dokładnie wymieszać, wsypać kolejną 1/3 szklanki cukru pudru, dokładnie wymieszać, wsypać resztę cukru, dokładnie wymieszać, dodać skórkę z pomarańczy wymieszać. Lukrem polać jeszcze ciepłe bułeczki. Podawać.
Smacznego!

środa, 15 października 2014

Chałka pszenno-żytnia z lukrem pomarańczowym

 
Chałka specjalnie na życzenie mojego męża. Uwielbia z rana na śniadanie zajadać się ciepłą chałką z dżemem :) Ja zresztą też. Chciałam opracować taki przepis, który umożliwia zrobienie ciasta wieczorem, wyrastanie w piekarniku przez całą noc i upieczenie. Dzięki czemu nie muszę wstawać z rana, zajmować się przyrządzeniem chałki, czekać minimum 30 min na wyrastanie, a później 30 min na pieczenie. Wyciągam z piekarnika jeszcze ciepłą, pyszną chałeczkę - jak dla mnie rozwiązanie idealne. Jeżeli macie piekarnik z funkcją opóźnionego startu. To podobnie jak ja będzie tym pomysłem oczarowani. Jeżeli wolicie możecie zrobić chałkę z mąki pszennej w 100 %.

Składniki na 2 duże chałki:
50 gr świeżych drożdży lub 25 g suchych drożdży
250 ml mleka
szczypta soli
1/4 szklanki cukru u mnie brązowy
2 duże jajka, roztrzepane (3/4 do ciasta i 1/4 do posmarowania przed pieczeniem)
400 gr mąki pszennej chlebowej (u mnie typ 720 z Biedronki (Nowość))
150 gr mąki żytniej typ 2000
100 gr masła, roztopionego i przestudzonego

1 łyżka soku z pomarańczy lub śmietany
1 szklanka cukru pudru
3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
Wszystkie składniki wrzucić do malaksera. Utrzeć lub bardzo dokładnie wymieszać sok z cukrem, pod koniec dodając skórkę.

Mleko podgrzać, dodać drożdże, dodać cukier, dodać 3 łyżki mąki (zabrać z 650 gr). Odstawić aż rozczyn ruszy, znaczy zgęstnieje, zacznie rosnąć.
Do miski wsypać resztę mąki, wbić jajka, dodać rozczyn, sól, wymieszać, wyrobić gładkie ciasto. Po koniec wyrabiania dodać roztopione i przestudzone masło.
Dokładnie wyrobić jeszcze raz, można za pomocą robota. Ciasto ma być gładkie, raczej nie powinno się kleić, jeśli tak będzie dosypać łyżkę mąki. 
Ostawić do wyrośnięcia, 10-20 min.
Po tym czasie ciasto odgazować - walnąć o blat, krótko wyrobić. Podzielić na 6 równych części. Z każdej części zrolować wałek około 40 cm długości, wałeczek ma być troszeczkę grubszy w środkowej części. 3 wałki połączyć ze sobą i przeplatać jak warkocz. Końcówki warkocza zawinąć pod spód. Tak samo postąpić z pozostałymi 3 wałkami.
Warkocze przełożyć do formy 22x28 cm,  lub o podobnych wymiarach.
Posmarować pozostałym jajkiem.
Wstawić do zimnego piekarnika. Nastawić czas na 30 min piec, na 200 st. Ja zaczęłam robić chałkę około 20, około 20:30 wstawiłam do zimnego piekarnika i przez około 5 godzin chałka sobie rosła o 04:30 piekarnik skończył piec. Chałka została w piekarniku do około 07:00.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st. (najlepiej bez termoobiegu) na 20-25 min. Jeżeli będzie się zbytnio zarumieniać można przykryć folią aluminiową od góry.
Polać chałkę lukrem.
Smacznego!

niedziela, 12 października 2014

Szarlotka z połówek jabłek z lukrem pomarańczowym


Ten weekend był dość pracowity. Dużo siedziałam w kuchni. Ale są też niezłe efekty. Między innymi ta oto wspaniała szarlotka. Mój mąż zajadał ją na ciepło i tak mu posmakowała, że zjadł prawie połowę blachy. Pomysł na tą szarlotkę wzięłam z grupy tematycznej z Facebooka Proste i pyszne ciasta na co dzień i od święta. Ze swojej strony wzbogaciłam szarlotkę serkiem mascarpone, dodałam przepyszny lukier z kandyzowaną skórką pomarańczową i myślę że ten lukier to ważna część tej szarlotki, bez niego ciasto byłoby nijakie. Ciasto odniosło ogromny sukces w zaprzyjaźnionej grupie, jestem pewna że i Was urzeknie. Jeżeli chcecie możecie użyć swojego ulubionego przepisu na ciasto kruche.

Przepis na dużą blachę 38 cm x 25 cm:

2,5 szklanki mąki krupczatki
250 gr zimnego masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 gr serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
1 jajko

2 kg jabłek - kwaśnych - najlepsze szara reneta (u mnie 6 dużych jabłek)
3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 szklanka cukru pudru
1 łyżka soku z pomarańczy

Wyrobić szybko ciasto kruche, tj. Mąkę posiekać z masłem, posiekać z serkiem, dodać pozostałe składniki, zagnieść, uformować w kulę. Ja wszystkie składniki wrzucam do malaksera. Ciasto będzie dość lepiące. Podzielić na pół. Każdą część zawinąć w folię, spłaszczyć. Włożyć do zamrażarki na 15 min.

W między czasie jabłka umyć, obierać, wydrążyć gniazda. pokroić na pół.

Jedną część ciasta wyjąć z zamrażarki, położyć na papierze do pieczenia, wysypanym mąką, ciasto delikatnie posypać mąką, na to położyć drugi arkusz (najlepiej wielkości blaszki). Rozwałkować na wielkość blaszki. przełożyć na blaszkę. Ułożyć jabłka rozcięciem do dołu, jedno przy drugim. W ten sam sposób rozwałkować drugą część ciasta, odkleić papier z jednej strony, przełożyć na jabłka, odkleić papier. Wsadzić do lodówki na 15 min. Wstawić na 40 min do piekarnika nagrzanego do 180 st.
Pod koniec pieczenia (5 min przed końcem) przygotować lukier.
Sok i cukier rozetrzeć dokładnie wierzchem łyżki, dodać skórkę pomarańczową, wymieszać. Można tez wszystkie składniki przełożyć do malaksera. Zmiksować.

Ciasto wyjąć z piekarnika i polać lukrem. Podawać od razu np. z gałką lodów lub po ostygnięciu.

Smacznego!

poniedziałek, 29 września 2014

Tort czekoladowo-śliwkowy

Tort przygotowany z okazji urodzin mojego męża. Mój ukochany bardzo lubi śliwki w każdej postaci, więc wiedziałam że i ten tort przypadnie mu do gustu. Kakaowe blaty tortu przełożone zostały pieczonymi śliwkami oraz kremówką wymieszaną z gorzką czekoladą. Z gorzkiej czekolady zrobione są również wiórki służące do przyozdobienia tortu. Tort jest dość łatwy w przygotowaniu i wyjdzie nawet początkującym. Blaty warto przygotować dzień wcześniej. Pieczone śliwki warto przygotować dzień wcześniej.

Jaki jest tort w smaku? Wszystkim gościom i domownikom bardzo, bardzo smakował.
Jest lekko słodki, nawet trochę wytrawny! Blaty nasączone są delikatną nalewką śliwkową. Krem jest pyszny i aksamitny. Dodatek gorzkiej czekolady świetnie się komponuje z kremem, kakaowymi blatami i pieczonymi śliwkami.

Składniki na czekoladowe blaty o średnicy 21 cm:
5 jajek
140 g jasnego brązowego cukru
100 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50 g kakao
4 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, proszek, kakao - wymieszać i przesiać, odłożyć.

W misie miksera umieścić całe jajka i brązowy cukier. Ustawić prawie najwyższe obroty miksera i ubijać (końcówkami do ubijania białek) do uzyskania puszystej, gęstej pianki. Pianka powinna nawet potroić swoją objętość, a trzepaczki miksera będą pozostawiały na niej swój ślad.

Do ubitej masy partiami dodawać przesiane suche składniki i olej. Wymieszać delikatnie szpatułką, do połączenia. Uwaga nie można w tym celu użyć miksera, ponieważ ciasto straci pęcherzyki powietrza, nie urośnie i nie będzie puszyste.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Gotową masę delikatnie przelać do foremki, wyrównać.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 30 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Przestudzić w formie, następnie wyjąć i wystudzić na kratce. Wystudzone ciasto przekroić na 3 równe blaty czekoladowe.

Krem śmietankowy:
400 ml śmietany kremówki 36%
250 gr serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
100 g gorzkiej czekolady, startej na tarce
Wszystkie składniki powinny być schłodzone.

W misie miksera umieścić kremówkę i mascarpone. Ubijać do otrzymania gęstego kremu, uważając by ubijanie nie trwało zbyt długo, by krem się nie zwarzył. Pod sam koniec ubijania dodać cukier puder.

Ubity krem śmietankowy wymieszać szpatułką ze startą czekoladą.

Nasączenie:
130 ml soku śliwkowego powstałego podczas pieczenia śliwek (jeżeli soku będzie mniej resztę dopełnić wodą)
50 ml wódki
Wymieszać.

Pieczone śliwki:
1 kg śliwek lub 700 gr dżemu/powideł śliwkowych
100 gr cukru
Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie śliwki przełożyć na sitko (rozcięciem do dołu) i dobrze odcisnąć z soku (sok zachować).

Ponadto:
100 gr gorzkiej czekolady, startej na grubej tarce do obsypania boków tortu oraz do zrobienia dekoracji.

Wykonanie
Jeden z blatów ciasta ułożyć na paterze. Nasączyć 1/3 przygotowanej mieszanki soku i wódki. Na blat wyłożyć bardzo ściśle odsączone śliwki, wyrównać, wyłożyć 1/3 kremu śmietankowego. Przykryć drugim blatem, nasączyć 1/2 mieszanki soku i wódki. Wyłożyć pozostałe śliwki. Wyłożyć 1/2 kremu śmietankowego. Przykryć trzecim blatem, nasączyć pozostałą mieszkanką soku i wódki. Górę tortu i boki posmarować pozostałą, cienką warstwą kremu, wyrównać.
Paterę postawić na dużej blaszce, wziąć na płaską rękę garść czekolady i szybko przyłożyć do boku tortu bardzo lekko go poklepując. W ten sposób obsypać boki tortu. Wierzch tortu posypać tartą czekoladą. Jeżeli gdzieś jest namiar czekolady możemy go zdmuchnąć.

Jeżeli po obsypaniu tortu  zostanie nam trochę tartej czekolady (u mnie zostało około 50 gr) można zrobić dekorację jak na zdjęciu.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, następnie rozsmarować cieniutko po blaszce (po jej zewnętrznej stronie) poczekać aż prawie zastygnie (około 20-30 min) następnie zeskrobać czekoladę z blaszki.

Smacznego
Źródło: http://www.mojewypieki.com/przepis/tort-czekoladowo---kawowy-z-powidlami-sliwkowymi





piątek, 19 września 2014

Odwrocone ciasto ze sliwkami


Odwrócone ciasto ze śliwkami i gałką muszkatołową
Niby zwykłe ucierane ciasto, ale jest w nim coś niezwykłego. Trzeba się bardzo postarać aby upiec to ciasto z zakalcem. Najpierw w blaszce układamy śliwki. Rozcięciem do dołu, później wykładamy ciasto. Ciasto jest wilgotne, lekko słodkie i lekko kwaśne jednocześnie od śliwek, miękkie z lekką nutą gałki muszkatołowej, która powoduje że ciasto jest jakby ostre. Mój mąż był zachwycony.

Składniki na formę o średnicy 26 cm (ja piekłam w formie na tartę)
180 gr masła
180 gr cukru pudru
2 jajka
1,5 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta startej gałki
pół łyżeczki pomarańczowego barwnika
250 gr jogurtu naturalnego
500 gr śliwek

Formę wysmarować masłem, oprószyć mąką. Śliwki umyć, przepołowić, układać na dnie formy jedna obok drugiej, bardzo ściśle, rozcięciami do dołu.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać, odłożyć.

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, nadal miksując wbić po kolei jajka, zmiksować tylko do połączenia. Wyłączyć mikser. Na zmianę dodawać mąkę i jogurt w 2-3 turach, mieszając szpatułką delikatnie, tylko do połączenia składników.
Na śliwki wyłożyć ciasto, wyrównać, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. Piec około 45 min. Do suchego patyczka.

Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika, lekko ostudzić, dużym talerzem przykryć ciasto i szybko odwrócić. Ciasto ostudzić całkiem i podawać. Można posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

sobota, 23 sierpnia 2014

Kruche ciasto z rabarbarem i kruszonką



Końcówka rabarbaru... więc korzystajcie ile możecie!
U mnie w postaci kruchego ciasta z kruszonką.
Ciasto nie jest pracochłonne. Składniki są łatwo dostępne... nic tylko robić. Jeżeli nie dacie rady znaleźć na targu świeżego rabarbaru, spokojnie możecie użyć mrożonego i postępować tak samo jak w przypadku świeżego. Ciasto jest dla tych co lubią bardziej kwaśne wypieki ... moja rodzina była wniebowzięta :)


Składniki na formę o średnicy 20-23 cm.:
2,5 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 szklanki cukru pudru plus do posypania
185  g masła
5 dużych żółtek (ewentualnie można dodać 2 duże całe jajka, wtedy jednak nie będzie tak kruche)
1/2 kg rabarbaru
3 łyżki cukru
6 łyżek dżemu truskawkowego lub innego

Do miski miksera/malaksera przesiać mąkę, proszek i cukier puder. Wkroić do tego zimno masło. Wyrobić mieszadłem K lub ostrzami malaksera lub łapkami, (byle szybko, ciasto kruche nie lubi ciepła naszych rąk). Dodać żółtka, wyrabiać do momentu, aż z ciasta zrobi się kula. Ciasto podzielić na 2 części: 2/3 i 1/3, obie części spłaszczyć, zawinąć w oddzielne folie, wstawić do zamrażarki na minimum 30 min.

Po tym czasie większą część zetrzeć na tarce z dużymi oczkami, wgnieść w formę. Podpiec do złotego koloru w 180 st. około 15-20 min. Wyjąć lekko przestudzić.

Rabarbar umyć, pokroić na 1 cm kawałki. Na patelnię wsypać rabarbar, posypać cukrem, prażyć 3 min na dużej mocy palnika. Jeżeli powstanie sok, odcedzić.

Popieczony spód posmarować dżemem, wyłożyć rabarbar, zetrzeć na to pozostałą część ciasta.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. Piec 30-40 min.
Wyjąć, przestudzić, wyjąć z formy, przełożyć na talerz, posypać cukrem pudrem.

Smacznego!



wtorek, 19 sierpnia 2014

Ekspresowa Karpatka



Karpatka - ciasto z mojego dzieciństwa. Zajadaliśmy się nim tylko podczas specjalnych okazji, tylko 2 razy do roku. Niby takie proste a takie pyszne. W dodatku mało słodkie, niezbyt tłuste. W sam raz do porannej lub popołudniowej kawki. Karpatkę robiłam pierwszy raz w życiu. Robi się ją ekspresowo, w mniej niż 25 min razem z pieczeniem. Składników nie trzeba zawczasu wyjmować z lodówki. Przepis pochodzi ze strony Moje wypieki, a pomysł na drugi krem posunęła mi Agnieszka.

Składniki na blaszkę 30x20 cm
1 szklanka wody
125 gr masła
1 szklanka mąki
5 dużych jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia


Dwie formy wysmarować masłem wysypać kaszą manną (jeżeli nie mamy dwóch form, będziemy musieli piec każdy z placów oddzielnie).
W garnuszku umieścić wodę i masło, doprowadzić do wrzenia, wsypać mąkę, energicznie mieszać drewnianą łyżką aż ciasto uformuję się w kulę.
Ciasto przełożyć do misy miksera, miksować dodając po jednym jajku, dodać proszek do pieczenia, zmiksować krótko tylko do połączenia składników.
Ciasto podzielić na pół (każda z połówek będzie ważyła około 390 gr). Do każdej z form przełożyć ciasto, rozsmarowując łyżką maczaną w zimnej wodzie.
Formy wstawić do nagrzanego do 180-190 st. piekarnika z włączonym termoobiegiem, grzałka góra-dół, nie wolno otwierać piekarnika, podczas pieczenia!. Piec około 25-30 min, do złotego koloru.


15 minut przed końcem pieczenia przygotować budyń.

Składniki na waniliowy budyń (ja robiłam tą wersję):
3 szklanki mleka
125 gr masła
3/4 szklanki cukru (ja dałam mniej - 1/4 szklanki domowego cukru waniliowego i 1/4 szklanki cukru zwykłego)
ziarenka z 1 laski wanilii
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
4 duże jajka
cukier puder do oprószenia ciasta


W wersji bardziej kremowej proponuję taki krem:
3 szklanki mleka
250 gr masła (w temperaturze pokojowej)
3/4 szklanki cukru (ja dałam mniej - 1/4 szklanki domowego cukru waniliowego i 1/4 szklanki cukru zwykłego)
ziarenka z 1 laski wanilii
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
4 żółtka z dużych jajek

2 szklanki mleka zagotować z cukrem. W misie miksera zmiksować 1 szklankę mleka, jajka, mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną. Do gotującego się mleka wlewać zmiksowane mleko z jajkami i mąkami, cały czas energicznie mieszając rózgą, gotować 1-2 minuty.
Budyń, nakryć folią, tak żeby folia dotykała powierzchni budyniu (zapobiegnie to powstaniu grubej skórki) całkowicie wystudzić. Masło utrzeć na jasny puch, stopniowo dodawać budyń, łyżka po łyżce.

Pierwszy blat ciasta wyłożyć na paterę/talerz wyłożyć budyń, przykryć drugim blatem ciasta. Posypać cukrem pudrem. Gotowe!
Smacznego!





środa, 13 sierpnia 2014

Czekoladowa tarta z panna cottą


Moje najulubieńsze czekoladowe ciasto kruche, jest naprawdę kruche, pyszne, czekoladowe, przepyszny słodki krem na bazie śmietany i białej czekolady, a do tego świeże porzeczki lub inne kwaśne owoce np. świeże jeżyny, truskawki, czarne porzeczki, jagody.

Co powiecie na Czekoladową tartę z panna cottą i czerwonymi porzeczkami? 
Uwaga dla zapracowanych: ciasto kruche można zastąpić pokruszonymi ciastkami wymieszanymi z roztopionym masłem. Np. 300 gr ciastek czekoladowych HIT z nadzieniem i do tego 50 gr rozpuszczonego masła, do tego np. 50 gr połamanej gorzkiej czekolady, wrzucamy do malaksera na chwilkę, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły (masa ciasteczkowa ma mieć konsystencję mokrego piasku). Ja wolę sama upiec spód do tarty, bo wtedy wiem co jem :)
Inspirację czerpałam ze strony moje wypieki.



Składniki na ciasto kruche (forma o średnicy 26 liczona u dołu):
160 g mąki pszennej
30 g kakao
60 g cukru pudru (można całkowicie pominąć cukier puder)
szczypta soli
100 g masła, zimnego
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
1 żołtko
Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobić (najlepiej w malakserze), zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je lub wcisnąć w dno formy na tartę o średnicy 25 cm, wysmarowanej wcześniej masłem i oprószonej mąką. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Włożyć do lodówki na kolejne 30 minut.

Po tym czasie na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może to być również fasola lub ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 10 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 15 minut.
Wyjąć z piekarnika, wystudzić.

Panna cotta z białej czekolady:

300 ml śmietany kremówki 36% (można zastąpić jogurtem greckim)
100 ml mleka
30 g cukru (można pominąć)
200 g białej czekolady, połamanej
1 łyżeczka pasty z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii
3 łyżeczki żelatyny (12 g) lub 3 listki żelatyny
około 400 g czerwonych porzeczek
Do małego garnuszka nasypać żelatynę, zalać 2 łyżkami zimnej wody, odstawić do napęcznienia.

Do garnuszka przelać śmietanę kremówkę i mleko, dodać cukier i wanilię. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać połamaną na kostki czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do rozpuszczenia się czekolady.

Żelatynę przełożyć do miski, miskę położyć na garnku z wrzącą wodą, podgrzewać, mieszając aż żelatyna całkiem się rozpuści (można też rozpuścić w garnuszku na palniku, lub mikrofali). Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Rozpuszczoną dodać do ciepłej czekoladowej mieszanki, dokładnie wymieszać do połączenia się. Wystudzić, następnie schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.

Gęstniejącą panna cottę przelać na całkowicie wystudzony kruchy spód tarty. Odstawić do lodówki do stężenia.

Po tym czasie na tarcie wyłożyć owoce.
Smacznego :-).


niedziela, 10 sierpnia 2014

Tarta z czerwoną porzeczką i bezową czapeczką


Sezon na porzeczki już się prawie skończył... ale jakby ktoś jeszcze dorwał 0,7 kg porzeczek, lub miał zamrożone co nie co, to bardzo polecam tą tartę.
Tarta składa się z przepysznego ciasta kruchego, kwaskowatej warstwy porzeczkowej, słodkiej pianki bezowej i chrupiącej skórki bezowej.

Przepis pochodzi ze strony moje wypieki, zmodyfikowałam go na swoje potrzeby.

Składniki na formę o średnicy 26 cm (liczone u dołu)

Składniki na kruchy spód:
250 g mąki pszennej
125 g masła, schłodzonego
1 jajko
2 łyżki cukru pudru
1 - 2 łyżki zimnej wody (ewentualnie)

Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, najlepiej wszystkie składniki wrzucić do malaksera i siekać dopóki wszystkie składniki się dobrze nie połączą (porobią się z nich takie niby kulki). Jeżeli ciasto nie będzie chciało się połączyć dodać lodowatą wodę. Ciasto uformować w kule, spłaszczyć, owinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 min.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je pomiędzy dwoma arkuszami papieru na grubość około 3 mm, odkleić z jednej strony papier, następnie razem z papierem przenieść nad formę od tarty, obrócić, delikatnie odkleić papier i wylepić nim formę do tarty (o średnicy 25 cm), wysmarowaną wcześniej masłem i oprószoną mąką. Wyrównać. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może to być również fasola lub ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 15 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 10 minut.
Wyjąć z piekarnika.

Składniki na nadzienie porzeczkowe:
700 g porzeczki czerwonej
2/3 szklanki cukru
1 łyżka soku z cytryny
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka masła
W garnuszku umieścić 700 g agrestu, cukier i sok z cytryny. Postawić na małej mocy palnika, podgrzewać, mieszając cały czas, aż cukier się rozpuści, 2-3 minuty, aż porzeczka zmięknie i puści trochę soku.

Zdjąć z palnika, płyn odcedzić przez sitko. Do soku dodać 3 łyżki mąki ziemniaczanej, dokładnie wymieszać, do ich rozpuszczenia. Owoce i sok z mąką z powrotem umieścić w garnuszku, wymieszać i zagotować.
Zdjąć z palnika, do jeszcze gorącego nadzienia dodać masło, wymieszać dokładnie do jego roztopienia. Lekko przestudzić.

Beza:
3 białka
180 g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
Białka ubić w misie miksera na sztywną pianę. Dodawać stopniowo cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Gdy masa będzie sztywna i błyszcząca, dodać skrobię i zmiksować.

Wykonanie:
Na podpieczony spód od tarty wyłożyć nadzienie porzeczkowe. Do rękawa cukierniczego, zakończonego dużą okrągłą tylką (około 1 cm średnicy), na porzeczkach porobić "kleksy" z piany bezowej.

Włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatury 170ºC i piec przez 25 minut, do lekkiego zrumienienia bezy (jeżeli beza zacznie się bardzo szybko rumienić, należy zmniejszyć temperaturę). Wyjąć, całkowicie wystudzić. Ciasto najlepiej smakuje następnego dnia.

Smacznego :-)