Sprawdzone przepisy na ciasta, desery, obiady, przetwory, przyrządzone, sfotografowane i zjedzone przez autorkę bloga i jej rodzinę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 października 2014
Tort podwójnie czekoladowy z gruszkami
Dziś coś wyjątkowego. Tort mocno czekoladowy z frużeliną gruszkową. Tort przygotowałam jako prezent - niespodziankę dla uroczej 3 latki. Jako że niania dziewczynki też upiekła tort, postanowiłam zrobić wersję dla dorosłych, a mianowicie dodałam whisky do nasączenia blatów.
Dlaczego nazwałam go podwójnie czekoladowy - ponieważ do produkcji tortu użyłam aż 400 gr czekolady, po 200 gr gorzkiej i białej. Tort nie jest skomplikowany. Przygotowanie zaczęłam dwa dni przed imprezą. Upiekłam wtedy biszkoptowe blaty kakaowe. Następnego dnia przygotowałam frużelinę gruszkową oraz kremy. Tego dnia złożyłam cały tort, żeby się dobrze przegryzł. Jeżeli nie jesteście fanami gorzkiej czekolady można ją zastąpić mleczną, jednak tort będzie wtedy dość słodki. W tej wersji tort jest słodki, ale nieprzesłodzony. Przepyszny i wykwintny. Aha... zapomniałabym... tort nie powstałby gdyby nie pomoc koleżanek z czatu Moich Wypieków - Pozdrawiam Was dziewczyny!!! Oczywiście nie powstałby również bez blogu Moje Wypieki, z którego jest przepis na kakaowy biszkopt oraz frużelinę z gruszek.
Składniki na formę 28 cm:
Biszkopt kakaowy:
6 jajek
1 niecała szklanka cukru
3/4 szklanki mąki
1/4 szklanki kakao + 3 łyżki kakao
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mikser wyłączyć. Mąki i kakao przesypać do sitka. Przesiać 1/3 do ubitych jaj, delikatnie wymieszać szpatułką. Następnie znów przesiać trochę mąki i kakao delikatnie wymieszać itd. Ja robię w ten sposób, że jedną ręką ciągle mieszam mieszankę jajeczną szpatułką a drugą ręką przesiewam mąki z kakao - wtedy mamy gwarancję, że biszkopt nie opadnie, będzie puszysty i wysoki. W przypadku gdybyśmy miksowali mikserem (nawet najniższych obrotach) biszkopt wyszedłby niższy, bardziej zbity
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 2 blaty.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony.
Krem z białej czekolady:
200 gr czekolady białej (ja użyłam czekolady FinCare z Lidla kremowe opakowanie)
200 ml śmietany kremówki 30%
Śmietanę 200 ml zagrzać, tak żeby była bardzo ciepła, ale nie wrząca, zdjąć z palnika. Dodać połamaną czekoladę, po 2 minutach wymieszać dokładnie. Ostudzić, jak już będzie chłodne włożyć do lodówki, aby lekko stężało.
Po tym czasie włożyć do misy miksera, zmiksować na krem, uwaga ja miksowałam na 3 poziomie (z 7) i już po minucie była bliska zwarzenia, także uważajcie, bo bardzo szybko się warzy.
Krem z gorzkiej czekolady:
200 gr czekolady gorzkiej (ja użyłam czekolady FinCare z Lidla czerwone opakowanie)
200 ml śmietany kremówki 30%
400 ml śmietany kremówki 30% schłodzone
500 gr serka mascarpone schłodzone
Śmietanę 200 ml zagrzać, tak żeby była bardzo ciepła, ale nie wrząca, zdjąć z palnika. Dodać połamaną czekoladę, po 2 minutach wymieszać dokładnie. Ostudzić, jak już będzie chłodne włożyć do lodówki, aby lekko stężało.
Śmietanę 400 ml i serek mascarpone umieścić w misie miksera. Zmiksować na prawie sztywno. Nadal miksując dodawać po łyżce lekko stężałej czekolady, miksować na małej lub średniej mocy miksera. Ma wyjść bardzo gęsty krem. Nie można zbyt długo miksować, bo krem się zwarzy.
Frużelina gruszkowa:
1 kg gruszek, nadają się Klapsy, Konferencje
6 łyżek cukru
1 ml kwasku cytrynowego (2 duże szczypty)
4 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczone w 4 łyżkach wody
4 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 4 łyżkach wrzątku lub galaretka gruszkowa (producent np. Delecta) rozpuszczona w połowie szklanki wrzątku
Gruszki umyć, obrać, wydrążyć, pokroić w kostkę około pół lub jedno centymetrową. Wrzucić do garnuszka, zasypać cukrem gotować na średnim gazie, parę minut, aż gruszki puszczą dużo soku. Dodać wymieszaną z wodą mąkę ziemniaczaną, dokładnie wymieszać, zagotować. Zmniejszyć gaz na minimum, dodać rozpuszczoną we wrzątku żelatynę, dokładnie wymieszać. Zdjąć z palnika. Ostudzić, jak już będzie chłodne włożyć do lodówki, aby lekko stężało.
Poncz:
1/4 szklanki mocnej herbaty ostudzonej do temp. pokojowej
1/2 szklanki whisky
Składniki wymieszać
Wykonanie
Pierwszy blat położyć na tortownicy, nasączyć połową ponczu. Rozsmarować cały krem z białej czekolady, wyłożyć połowę frużeliny. Położyć drugi blat, nasączyć pozostałym ponczem, wyłożyć połowę kremu z gorzkiej czekolady, wyrównać, wyłożyć pozostałą frużelinę, wyrównać. Pozostały krem przekłożyć do worka cukierniczego zakończonego tylką z małą gwiazdką. Wycisnąć ozdobne rozetki na górze tortu. Resztą kremu wysmarować boki. Jeżeli mamy obrotową paterę przyłożyć nóż do dolnej części tortu, kręcąc paterą i powoli przesuwać nóż do góry, w ten sposób można wygładzić boki. Tort włożyć do lodówki. Najlepszy jest następnego dnia po przełożeniu.
Smacznego!
Etykiety:
biała czekolada,
biszkopt,
cukier,
czekolada,
frużelina,
gruszki,
herbata,
kakao,
mascarpone,
mąka pszenna,
śmietana 30%,
śmietana 36%,
tort,
whisky
piątek, 3 października 2014
Kokosowa rozpusta
Proste i pyszne ciasto biszkoptowe. Oparte na kakaowym biszkopcie, kremie budyniowym z dodatkiem kokosu.
Niby podobny do miodownika, ale nie do końca bo ja nie dodawałam miodu, może bardziej pasuje do Królewca.
Ciasto najlepiej zrobić dzień wcześniej, żeby dobrze przesiąkło budyniem. Inspirację na budyń brałam z blogu Moje Wypieki (budyń w karpatce). Inspiracja na biszkopt, to mój ulubiony biszkopt rzucany z blogu Moje Wypieki z dodatkiem kakao.
Składniki na ciasto w tortownicy 23-25 cm:
Składniki na biszkopt:
5 jajek
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżki kakao
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mikser wyłączyć. Mąki i kakao przesypać do sitka. Przesiać 1/3 do ubitych jaj, delikatnie wymieszać szpatułką. Następnie znów przesiać trochę mąki i kakao delikatnie wymieszać itd. Ja robię w ten sposób, że jedną ręką ciągle mieszam mieszankę jajeczną szpatułą a drugą ręką przesiewam mąki z kakao - wtedy mamy gwarancję, że biszkopt nie opadnie, będzie puszysty i wysoki. W przypadku gdybyśmy miksowali mikserem na najniższych obrotach, biszkopt wyszedłby niższy, bardziej zbity
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). Można też upiec 3 blaty rozdzielnie, wówczas należy jest przelać do 3 takich samych form i piec około 20 min z teroobiegiem (do suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 - 4 blaty.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony.
Składniki na budyń:
3 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru z prawdziwą wanilią*
125 g masła
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
4 jajka
200 gr wiórek kokosowych
100 gr czekolady mlecznej lub gorzkiej
Dwie szklanki mleka zagotować z cukrem i masłem. W wysokiej misce zblendować pozostałe mleko (1 szklankę) z 4 całymi jajami i mąkami. Do gotującego się mleka wlewać strużką miksturę mleczno-jajeczną cały czas energicznie mieszając drewnianą łyżką, gotować na średnim gazie jeszcze dwie minuty, aż budyń zgęstnieje, dodać wiórki, wymieszać.
Biszkopt włożyć do tortownicy w której był pieczony, wyłożyć połowę gorącego budyniu. Położyć kolejny blat, wyłożyć pozostały budyń, przykryć trzecim blatem.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Wylać ciepłą czekoladę na sam wierzch ciasta.
Otudzić ciasto do temperatury pokojowej, następnie na noc włożyć do lodówki.
Ciasto kroić gorącym nożem zanurzonym we wrzątku.
Smacznego!
Niby podobny do miodownika, ale nie do końca bo ja nie dodawałam miodu, może bardziej pasuje do Królewca.
Ciasto najlepiej zrobić dzień wcześniej, żeby dobrze przesiąkło budyniem. Inspirację na budyń brałam z blogu Moje Wypieki (budyń w karpatce). Inspiracja na biszkopt, to mój ulubiony biszkopt rzucany z blogu Moje Wypieki z dodatkiem kakao.
Składniki na ciasto w tortownicy 23-25 cm:
Składniki na biszkopt:
5 jajek
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżki kakao
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mikser wyłączyć. Mąki i kakao przesypać do sitka. Przesiać 1/3 do ubitych jaj, delikatnie wymieszać szpatułką. Następnie znów przesiać trochę mąki i kakao delikatnie wymieszać itd. Ja robię w ten sposób, że jedną ręką ciągle mieszam mieszankę jajeczną szpatułą a drugą ręką przesiewam mąki z kakao - wtedy mamy gwarancję, że biszkopt nie opadnie, będzie puszysty i wysoki. W przypadku gdybyśmy miksowali mikserem na najniższych obrotach, biszkopt wyszedłby niższy, bardziej zbity
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). Można też upiec 3 blaty rozdzielnie, wówczas należy jest przelać do 3 takich samych form i piec około 20 min z teroobiegiem (do suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 - 4 blaty.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony.
Składniki na budyń:
3 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru z prawdziwą wanilią*
125 g masła
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
4 jajka
200 gr wiórek kokosowych
100 gr czekolady mlecznej lub gorzkiej
Dwie szklanki mleka zagotować z cukrem i masłem. W wysokiej misce zblendować pozostałe mleko (1 szklankę) z 4 całymi jajami i mąkami. Do gotującego się mleka wlewać strużką miksturę mleczno-jajeczną cały czas energicznie mieszając drewnianą łyżką, gotować na średnim gazie jeszcze dwie minuty, aż budyń zgęstnieje, dodać wiórki, wymieszać.
Biszkopt włożyć do tortownicy w której był pieczony, wyłożyć połowę gorącego budyniu. Położyć kolejny blat, wyłożyć pozostały budyń, przykryć trzecim blatem.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Wylać ciepłą czekoladę na sam wierzch ciasta.
Otudzić ciasto do temperatury pokojowej, następnie na noc włożyć do lodówki.
Ciasto kroić gorącym nożem zanurzonym we wrzątku.
Smacznego!
poniedziałek, 29 września 2014
Tort czekoladowo-śliwkowy
Tort przygotowany z okazji urodzin mojego męża. Mój ukochany bardzo lubi śliwki w każdej postaci, więc wiedziałam że i ten tort przypadnie mu do gustu. Kakaowe blaty tortu przełożone zostały pieczonymi śliwkami oraz kremówką wymieszaną z gorzką czekoladą. Z gorzkiej czekolady zrobione są również wiórki służące do przyozdobienia tortu. Tort jest dość łatwy w przygotowaniu i wyjdzie nawet początkującym. Blaty warto przygotować dzień wcześniej. Pieczone śliwki warto przygotować dzień wcześniej.
Jaki jest tort w smaku? Wszystkim gościom i domownikom bardzo, bardzo smakował.
Jest lekko słodki, nawet trochę wytrawny! Blaty nasączone są delikatną nalewką śliwkową. Krem jest pyszny i aksamitny. Dodatek gorzkiej czekolady świetnie się komponuje z kremem, kakaowymi blatami i pieczonymi śliwkami.

Składniki na czekoladowe blaty o średnicy 21 cm:
5 jajek
140 g jasnego brązowego cukru
100 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50 g kakao
4 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, proszek, kakao - wymieszać i przesiać, odłożyć.
W misie miksera umieścić całe jajka i brązowy cukier. Ustawić prawie najwyższe obroty miksera i ubijać (końcówkami do ubijania białek) do uzyskania puszystej, gęstej pianki. Pianka powinna nawet potroić swoją objętość, a trzepaczki miksera będą pozostawiały na niej swój ślad.
Do ubitej masy partiami dodawać przesiane suche składniki i olej. Wymieszać delikatnie szpatułką, do połączenia. Uwaga nie można w tym celu użyć miksera, ponieważ ciasto straci pęcherzyki powietrza, nie urośnie i nie będzie puszyste.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Gotową masę delikatnie przelać do foremki, wyrównać.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 30 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Przestudzić w formie, następnie wyjąć i wystudzić na kratce. Wystudzone ciasto przekroić na 3 równe blaty czekoladowe.
Krem śmietankowy:
400 ml śmietany kremówki 36%
250 gr serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
100 g gorzkiej czekolady, startej na tarce
Wszystkie składniki powinny być schłodzone.
W misie miksera umieścić kremówkę i mascarpone. Ubijać do otrzymania gęstego kremu, uważając by ubijanie nie trwało zbyt długo, by krem się nie zwarzył. Pod sam koniec ubijania dodać cukier puder.
Ubity krem śmietankowy wymieszać szpatułką ze startą czekoladą.
Nasączenie:
130 ml soku śliwkowego powstałego podczas pieczenia śliwek (jeżeli soku będzie mniej resztę dopełnić wodą)
50 ml wódki
Wymieszać.
Jaki jest tort w smaku? Wszystkim gościom i domownikom bardzo, bardzo smakował.
Jest lekko słodki, nawet trochę wytrawny! Blaty nasączone są delikatną nalewką śliwkową. Krem jest pyszny i aksamitny. Dodatek gorzkiej czekolady świetnie się komponuje z kremem, kakaowymi blatami i pieczonymi śliwkami.

Składniki na czekoladowe blaty o średnicy 21 cm:
5 jajek
140 g jasnego brązowego cukru
100 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50 g kakao
4 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, proszek, kakao - wymieszać i przesiać, odłożyć.
W misie miksera umieścić całe jajka i brązowy cukier. Ustawić prawie najwyższe obroty miksera i ubijać (końcówkami do ubijania białek) do uzyskania puszystej, gęstej pianki. Pianka powinna nawet potroić swoją objętość, a trzepaczki miksera będą pozostawiały na niej swój ślad.
Do ubitej masy partiami dodawać przesiane suche składniki i olej. Wymieszać delikatnie szpatułką, do połączenia. Uwaga nie można w tym celu użyć miksera, ponieważ ciasto straci pęcherzyki powietrza, nie urośnie i nie będzie puszyste.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Gotową masę delikatnie przelać do foremki, wyrównać.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 30 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Przestudzić w formie, następnie wyjąć i wystudzić na kratce. Wystudzone ciasto przekroić na 3 równe blaty czekoladowe.
Krem śmietankowy:
400 ml śmietany kremówki 36%
250 gr serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
100 g gorzkiej czekolady, startej na tarce
Wszystkie składniki powinny być schłodzone.
W misie miksera umieścić kremówkę i mascarpone. Ubijać do otrzymania gęstego kremu, uważając by ubijanie nie trwało zbyt długo, by krem się nie zwarzył. Pod sam koniec ubijania dodać cukier puder.
Ubity krem śmietankowy wymieszać szpatułką ze startą czekoladą.
Nasączenie:
130 ml soku śliwkowego powstałego podczas pieczenia śliwek (jeżeli soku będzie mniej resztę dopełnić wodą)
50 ml wódki
Wymieszać.
Pieczone śliwki:
1 kg śliwek lub 700 gr dżemu/powideł śliwkowych
100 gr cukru
Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie śliwki przełożyć na sitko (rozcięciem do dołu) i dobrze odcisnąć z soku (sok zachować).
Ponadto:
100 gr gorzkiej czekolady, startej na grubej tarce do obsypania boków tortu oraz do zrobienia dekoracji.
Wykonanie
Jeden z blatów ciasta ułożyć na paterze. Nasączyć 1/3 przygotowanej mieszanki soku i wódki. Na blat wyłożyć bardzo ściśle odsączone śliwki, wyrównać, wyłożyć 1/3 kremu śmietankowego. Przykryć drugim blatem, nasączyć 1/2 mieszanki soku i wódki. Wyłożyć pozostałe śliwki. Wyłożyć 1/2 kremu śmietankowego. Przykryć trzecim blatem, nasączyć pozostałą mieszkanką soku i wódki. Górę tortu i boki posmarować pozostałą, cienką warstwą kremu, wyrównać.
Paterę postawić na dużej blaszce, wziąć na płaską rękę garść czekolady i szybko przyłożyć do boku tortu bardzo lekko go poklepując. W ten sposób obsypać boki tortu. Wierzch tortu posypać tartą czekoladą. Jeżeli gdzieś jest namiar czekolady możemy go zdmuchnąć.
Jeżeli po obsypaniu tortu zostanie nam trochę tartej czekolady (u mnie zostało około 50 gr) można zrobić dekorację jak na zdjęciu.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, następnie rozsmarować cieniutko po blaszce (po jej zewnętrznej stronie) poczekać aż prawie zastygnie (około 20-30 min) następnie zeskrobać czekoladę z blaszki.
Smacznego
Źródło: http://www.mojewypieki.com/przepis/tort-czekoladowo---kawowy-z-powidlami-sliwkowymi
1 kg śliwek lub 700 gr dżemu/powideł śliwkowych
100 gr cukru
Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie śliwki przełożyć na sitko (rozcięciem do dołu) i dobrze odcisnąć z soku (sok zachować).
Ponadto:
100 gr gorzkiej czekolady, startej na grubej tarce do obsypania boków tortu oraz do zrobienia dekoracji.
Wykonanie
Jeden z blatów ciasta ułożyć na paterze. Nasączyć 1/3 przygotowanej mieszanki soku i wódki. Na blat wyłożyć bardzo ściśle odsączone śliwki, wyrównać, wyłożyć 1/3 kremu śmietankowego. Przykryć drugim blatem, nasączyć 1/2 mieszanki soku i wódki. Wyłożyć pozostałe śliwki. Wyłożyć 1/2 kremu śmietankowego. Przykryć trzecim blatem, nasączyć pozostałą mieszkanką soku i wódki. Górę tortu i boki posmarować pozostałą, cienką warstwą kremu, wyrównać.
Paterę postawić na dużej blaszce, wziąć na płaską rękę garść czekolady i szybko przyłożyć do boku tortu bardzo lekko go poklepując. W ten sposób obsypać boki tortu. Wierzch tortu posypać tartą czekoladą. Jeżeli gdzieś jest namiar czekolady możemy go zdmuchnąć.
Jeżeli po obsypaniu tortu zostanie nam trochę tartej czekolady (u mnie zostało około 50 gr) można zrobić dekorację jak na zdjęciu.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, następnie rozsmarować cieniutko po blaszce (po jej zewnętrznej stronie) poczekać aż prawie zastygnie (około 20-30 min) następnie zeskrobać czekoladę z blaszki.
Smacznego
Źródło: http://www.mojewypieki.com/przepis/tort-czekoladowo---kawowy-z-powidlami-sliwkowymi
Etykiety:
bita śmietana,
cukier,
cukier brązowy,
cukier puder,
czekolada,
dżem,
jajka,
kakao,
mąka pszenna,
olej rzepakowy,
serek mascarpone,
śliwki,
śmietana 30%,
śmietana 36%,
tort
czwartek, 25 września 2014
Domowe wafelki Knoppers
Dzieci go uwielbiają i cała rodzinka zgodnie stwierdziła, że o niebo lepszy od kupnego. Mimo, że zmniejszyłam ilość cukru w stosunku do oryginalnego przepisu, to dla mnie nadal jest ciut za słodki - ale to kwestia gustu. Dla małych i dużych łasuchów, pożywny wafelek przekładny masą orzechową, masą waniliową i kajmakiem. Bardzo łatwy do zrobienia. Można dodatkowo polać czekoladą lub zanurzyć w czekoladzie. Przepis wart wypróbowania!
Składniki na wafle o standardowej wielości kwadratu o boku około 30 cm (wychodzi około 30 wafelków):
Składniki na masę mleczną:
1/4 szklanki mleka
1/4 szklanki cukru
125 g masła w temp. pokojowej
1 szklanka mleka w proszku (najlepiej nie granulowane)
Mleko zagotować z cukrem w małym garnuszku, mieszając. Jak tylko cukier się rozpuści, ściągnąć z palnika, ostudzić.
Masło ubić mikserem na najwyższych obrotach na jasną (końcówką do ubiajania białek), puszystą masę. Stopniowo dodawać mleko (po łyżce), dalej miksując, aż masa będzie gładka (zbyt szybkie dodanie mleka grozi zwarzeniem się masy). Dodać mleko w proszku i zmiksować.
Składniki na masę z nutelli:
150 g masła w temp. pokojowej
120 g nutelli
1 łyżka kakao
2 czubate łyżki zmielonych orzechów laskowych
100 g orzechów laskowych (ja nie miałam tyle więc dałam po 3 łyżki zmielonych migdałów, rodzynek, posiekanych migdałów
Masło, nutellę, kakao zmiksować, na koniec dodać zmielone i posiekane orzechy,rodzynki wymieszać.
Ponadto:
Opakowanie wafli
1/4 puszki masy kajmakowej
Pierwszy wafel położyć na deseczce, posmarować masą z nutelli, przykryć drugim waflem. Następnie posmarować masą mleczną, przykryć trzecim waflem. Następnie cienko rozsmarować kajmakiem, przykryć czwartym waflem. Obciążyć deseczką i włożyć na lekkie stężenie kremów do lodówki na 2 godziny. Na 15 min przed podaniem wyjąć z lodówki i pokroić.
Ewentualnie:
100 gr czekolady mlecznej
100 gr czekolady gorzkiej
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Po pokrojeniu wafli, każdy zanurzyć w roztopionej czekoladzie, położyć na kratce do zastygnięcia. Podawać.
Smacznego :)
Źródło przepisu: http://www.mojewypieki.com/przepis/wafelek-z-masa-mleczno---nugatowa
Składniki na wafle o standardowej wielości kwadratu o boku około 30 cm (wychodzi około 30 wafelków):
Składniki na masę mleczną:
1/4 szklanki mleka
1/4 szklanki cukru
125 g masła w temp. pokojowej
1 szklanka mleka w proszku (najlepiej nie granulowane)
Mleko zagotować z cukrem w małym garnuszku, mieszając. Jak tylko cukier się rozpuści, ściągnąć z palnika, ostudzić.
Masło ubić mikserem na najwyższych obrotach na jasną (końcówką do ubiajania białek), puszystą masę. Stopniowo dodawać mleko (po łyżce), dalej miksując, aż masa będzie gładka (zbyt szybkie dodanie mleka grozi zwarzeniem się masy). Dodać mleko w proszku i zmiksować.
Składniki na masę z nutelli:
150 g masła w temp. pokojowej
120 g nutelli
1 łyżka kakao
2 czubate łyżki zmielonych orzechów laskowych
100 g orzechów laskowych (ja nie miałam tyle więc dałam po 3 łyżki zmielonych migdałów, rodzynek, posiekanych migdałów
Masło, nutellę, kakao zmiksować, na koniec dodać zmielone i posiekane orzechy,rodzynki wymieszać.
Ponadto:
Opakowanie wafli
1/4 puszki masy kajmakowej
Pierwszy wafel położyć na deseczce, posmarować masą z nutelli, przykryć drugim waflem. Następnie posmarować masą mleczną, przykryć trzecim waflem. Następnie cienko rozsmarować kajmakiem, przykryć czwartym waflem. Obciążyć deseczką i włożyć na lekkie stężenie kremów do lodówki na 2 godziny. Na 15 min przed podaniem wyjąć z lodówki i pokroić.
Ewentualnie:
100 gr czekolady mlecznej
100 gr czekolady gorzkiej
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Po pokrojeniu wafli, każdy zanurzyć w roztopionej czekoladzie, położyć na kratce do zastygnięcia. Podawać.
Smacznego :)
Źródło przepisu: http://www.mojewypieki.com/przepis/wafelek-z-masa-mleczno---nugatowa
piątek, 12 września 2014
Śliwkowa rozkosz
Miałam w domu strasznie kwaśne śliwki i nie było co z nimi zrobić, dżemy już porobiłam, na surowo nie dało się ich zjeść. Jedynym wyjściem było umieszczenie ich w cieście. Upiekłam je więc z cukrem. Myślę sobie dalej, skoro śliwki takie kwaśne to beza do nich podpasuje jak ulał... idąc dalej tym tropem, jak robię bezę to zostają żółtka, a co z żółtek wychodzi najlepiej - ciasto kruche. Żeby było ciekawiej ciasto kruche zrobiłam w wersji czekoladowej, bo kto nie lubi śliwek w czekoladzie? :) Dopełniłam całość bitą śmietaną i proszę bardzo tak oto powstała Śliwkowa rozkosz. Od razu uprzedzam ciasto jest dość pracochłonne, czasochłonne i trochę trudne. Trud wynagrodzi Wam smak ciasta. Ciasto kruche jest na prawdę kruche. Słodycz bezy przełamana jest kwaśnymi pieczonymi śliwkami, całość dopełniona bitą śmietaną.
Ciasto można zacząć robić dzień wcześniej.
Wówczas można przygotować ciasto kruche, włożyć je do lodówki, aby sobie odpoczywało (nieupieczone oczywiście), można również upiec śliwki, można też przygotować bezowy placek, i zostawić w piekarniku na całą noc do całkowitego wystudzenia.
Składniki na duża blachę (ja piekłam w prostokątnej tortownicy, z rozpinanym bokiem o wymiarach 38 na 25 cm)
Składniki na ciasto kruche:
2 i 1/4 szklanki mąki
1/4 szklanki kakao
200 gr zimnego masła
1/4 - 1/2 szklanki cukru brązowego lub zwykłego (w zależności od tego jak bardzo słodkie ciasta lubicie, ja dałam 1/4 szklanki)
3 żółtka z dużych jaj (u mnie rozmiar L)
Mąkę, kakao posiekać nożem z zimnym pokrojonym w kostkę masłem, dodać żółtka, cukier, szybko wyrobić. Można też wyrobić w malakserze (foodprocesorze) wówczas wrzucamy wszystkie składniki i siekamy nożami parędziesiąt sekund, tak aby ciasto zbiło się w jedną bryłę. Uformować kulę, spłaszczyć, włożyć do lodówki na minimum godzinę (to bardzo ważne).
Po tym czasie ciasto wyjąć i rozwałkować na wielkość naszej blachy między dwoma arkuszami papieru (inaczej może być ciężko bo się trochę klei). Odkleić papier od góry, przenieść na blaszkę. Dokładnie nakłuwać widelcem. Włożyć do lodówki na minimum godzinę lub jak się zmieści to do zamrażali (razem z formą oczywiście) - Chłodzenie jest konieczne, bo inaczej ciasto podczas pieczenia skurczy się.
Po tym czasie ciasto włożyć do nagrzanego do 180 st. piekarnika, piec 25 min. Spód ma być dobrze wypieczony, ale nie przesuszony. Upieczony spód ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.
Warstwa śliwkowa:
800 gr śliwek
80 gr cukru (można dodać więcej lub mniej cukru w zależności od tego czy śliwki macie słodkie czy kwaśne, moim zdaniem tu idealnie pasują kwaśne śliwki.
Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie blaszkę (ja piekłam na patelni grillowej ze zdejmowaną rączką) wyjąć, lekko przestudzić, delikatnie odlać powstały sok śliwkowy, śliwki przełożyć na ręcznik papierowy lub kratkę lub ściereczkę lub patelnię grillową (u mnie tak było) odsączyć z soku.
Ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.
Składniki na placek bezowy
3 białka
150 gr cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego
Blaszkę 38 na 25 cm ustawić do góry dnem, posmarować masłem (to konieczne, bo inaczej papier może się zsunąć lub przesuwać), wyłożyć papierem do pieczenia (papier później przyciąć do wymiarów blaszki, bo jak będzie go za dużo beza upiecze się nierównomiernie).
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier, Cukier dodawać stopniowo, łyżka po łyżce. Jak cały cukier zostanie dodany, dodać mąkę ziemniaczaną i nadal miksując dodać ocet.
Rozgrzać piekarnik do 100 st.
Ubite białka przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylko 1 M (duża gwiazda), na wyłożoną papierem blaszkę (odwróconą do góry dnem) wyciskać spirale/róże o średnicy około 3-4 cm, w jednym rzędzie poziomo powinno być 4-5 spirali. Pouzupełniać luki między spiralami.
Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 1 godzinę i 10 min z termoobiegiem w 100 st. (jeżeli termoobiegu brak, piec 1 godzinę, 10 min w 110 st.) Można zostawić w zamkniętym piekarniku do całkowitego wystudzenia (np. na noc).
Warstwa śmietankowo-śliwkowa:
600 gr śmietany 30% lub 36% mocno schłodzonej
2 łyżki cukru pudru
150 gr (pół słoiczka) powideł śliwkowych/dżemu śliwkowego
Bitą śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.
Wykonanie:
Na zimny kruchy spód wyłożyć dżem, rozsmarować. Na to wyłożyć bitą śmietanę, rozsmarować, wyrównać. Na to wyłożyć zimne upieczone śliwki, rozcięciami do góry. Na to delikatnie przełożyć placek bezowy. Schłodzić 2 godziny. Najlepiej spożyć jeszcze tego samego dnia, bo później beza troszkę nasiąka.
Smacznego!
piątek, 29 sierpnia 2014
Torcik W-Z (Wuzetka)
Pamiętam Wuzetkę jako mała dziewczynka, była pyszna, miała aromat rumowy, mocno nasączona, biszkopt kakaowy, bita śmietana, kakao i rozetka ze śmietany na gorze. Była krojona w duże kwadratowe kawałki... czasami, mama musiała mi pomagać zjeść, bo sama nie dawałam sobie rady.
Moja Wuzetka jest nieco inna. Odrobinę alkoholowa, mało słodka, mocno wilgotna i wiśniami z nalewki, upieczona w postaci torciku. Zrobiona na prośbę męża, który uwielbia ciasta z kremem. Wuzetkę można przygotować jako tort, obłożyć bitą śmietaną czy masą cukrową. Można też z podanych składników zrobić torcik w kształcie kwadrata o boku 20 lub 21 cm.
Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki, troszkę go zmodyfikowałam.
Składanki:
6 dużych jaj
120 gr cukru
25 gr kakao
115 gr mąki tortowej
40 gr roztopionego i wystudzonego masła
Składniki powinny być w temp. pokojowej.

Mąkę i kakao przesiać.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek. 60 gr cukru i żółtka ubić na jasną masę. Białka ubić na sztywno, pod koniec dodając 60 gr cukru.
Nagrzać piekarnik do 180 st.
Do ubitych białek delikatnie wmieszać żółtka, następnie delikatnie wmieszać mąkę z kakao, następnie delikatnie wmieszać masło.
Ciasto przelać do tortownicy, delikatnie, wyrównać.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 30 min (do suchego patyczka). Ciasto wyjąć, poczekać aż wystygnie, zdjąć obręcz tortownicy. Wystudzić całkowicie, po czym pokroić na dwie równe części.

Składniki na krem:
500 gr śmietany 30 lub 36 % schłodzonej
2 łyżeczki cukru pudru
Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.
Polewa
100 gr gorzkiej czekolady
100 gr śmietany kremówki 30 lub 36 %
wiśnie z nalewki (wyciśnięte z nalewki)
Poncz:
3/4 szklanki nalewki z wiśni
1/4 szklanki wody
W małym garnuszku podgrzać śmietanę, prawie do wrzenia, dodać połamaną czekoladę, wymieszać.
Wykonanie:
Na paterze ułożyć pierwszy blat. Nasączyć połową ponczu. Odłożyć pół szklanki śmietany, a resztę wyłożyć na blat. Położyć drugi blat, nasączyć pozostałym ponczem. Rozsmarować polewę. Pozostały krem przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką 1 m. Na torcie zrobić nacięcia, sugerujące wielkość porcji. Każdą porcję udekorować rozetką, ułożyć wisienkę. Gotowe.
Smacznego!
niedziela, 24 sierpnia 2014
Ciasto Nutella dla dorosłych
Dziś upiekłam ciasto czekoladowe, jako że pogoda się robi jesienna, potrzebowaliśmy odrobiny czekolady żeby poprawić sobie nastój. Wy też tak macie???
Ciasto troszkę w smaku przypomina Nutellę tyle, że z dużą ilością alkoholu. Ciasto ma same zalety :-)
Nie ma w nim ani grama mąki, czyli jest bezglutenowe.
Nie ma w nim żadnych spulchniaczy, czyli idealne dla osób które miewają zgagę po zjedzeniu ciasta z proszkiem do pieczenia czy z sodą.
Ciasto zawiera wartościowe orzechy laskowe.
Ciasto jest wilgotne ale jednocześnie lekkie.
Ciasto jest na samych białkach, więc jeżeli mamy do wykorzystania zapasy białek, to jest to idealne rozwiązanie.
Ciasto można zrobić w wersji dla dzieci, wtedy wiśnie z nalewki można zastąpić wiśniami z kompotu, truskawkami z kompotu, lub innymi drobnymi owocami, odsączonymi wcześniej na sitku.
Inspiracja pochodzi ze strony moje wypieki.
Składniki na tortownice o średnicy 23 cm:
90 gr cukru
25 gr kakao
100 gr gorzkiej czekolady
100 ml wrzątku
50 gr masła
5 białek z dużych jaj
100 gr orzechów laskowych zmielonych na mąkę
1 łyżeczka cynamonu (ewentualnie)
250 gr odsączonych owoców z nalewki (u mnie wiśnie, mogą być też porzeczki)
W garnuszku umieścić 60 gr cukru, czekoladę, wrzątek, masło, kakao, podgrzewać, aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą, zestawić z ognia, lekko przestudzić.
Białka ubić na sztywno, pod koniec dodając stopniowo pozostały cukier (30 gr). W ubitych jaj bardzo delikatnie wmieszać szpatułką zmielone orzechy, następnie bardzo delikatnie wmieszać rozpuszczoną czekoladę, mieszać tylko do połączenia składników.
Ciasto przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenie (samo dno), delikatnie wyłożyć na wierzch owoce.
Ciasto piec około 30 min (do suchego patyczka) w temp. ok 180 st.
Ciasto wyjąć z piekarnika, przełożyć na kratkę, wystudzić, wyjąć z formy, podawać.
Smacznego!
środa, 13 sierpnia 2014
Czekoladowa tarta z panna cottą
Moje najulubieńsze czekoladowe ciasto kruche, jest naprawdę kruche, pyszne, czekoladowe, przepyszny słodki krem na bazie śmietany i białej czekolady, a do tego świeże porzeczki lub inne kwaśne owoce np. świeże jeżyny, truskawki, czarne porzeczki, jagody.
Co powiecie na Czekoladową tartę z panna cottą i czerwonymi porzeczkami?
Uwaga dla zapracowanych: ciasto kruche można zastąpić pokruszonymi ciastkami wymieszanymi z roztopionym masłem. Np. 300 gr ciastek czekoladowych HIT z nadzieniem i do tego 50 gr rozpuszczonego masła, do tego np. 50 gr połamanej gorzkiej czekolady, wrzucamy do malaksera na chwilkę, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły (masa ciasteczkowa ma mieć konsystencję mokrego piasku). Ja wolę sama upiec spód do tarty, bo wtedy wiem co jem :)
Inspirację czerpałam ze strony moje wypieki.
Składniki na ciasto kruche (forma o średnicy 26 liczona u dołu):
160 g mąki pszennej
30 g kakao
60 g cukru pudru (można całkowicie pominąć cukier puder)
szczypta soli
100 g masła, zimnego
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
1 żołtko
Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobić (najlepiej w malakserze), zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut.
Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je lub wcisnąć w dno formy na tartę o średnicy 25 cm, wysmarowanej wcześniej masłem i oprószonej mąką. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Włożyć do lodówki na kolejne 30 minut.
Po tym czasie na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może to być również fasola lub ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 10 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 15 minut.
Wyjąć z piekarnika, wystudzić.
Panna cotta z białej czekolady:
300 ml śmietany kremówki 36% (można zastąpić jogurtem greckim)
100 ml mleka
30 g cukru (można pominąć)
200 g białej czekolady, połamanej
1 łyżeczka pasty z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii
3 łyżeczki żelatyny (12 g) lub 3 listki żelatyny
około 400 g czerwonych porzeczek
Do małego garnuszka nasypać żelatynę, zalać 2 łyżkami zimnej wody, odstawić do napęcznienia.
Do garnuszka przelać śmietanę kremówkę i mleko, dodać cukier i wanilię. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać połamaną na kostki czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do rozpuszczenia się czekolady.
Żelatynę przełożyć do miski, miskę położyć na garnku z wrzącą wodą, podgrzewać, mieszając aż żelatyna całkiem się rozpuści (można też rozpuścić w garnuszku na palniku, lub mikrofali). Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Rozpuszczoną dodać do ciepłej czekoladowej mieszanki, dokładnie wymieszać do połączenia się. Wystudzić, następnie schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.
Gęstniejącą panna cottę przelać na całkowicie wystudzony kruchy spód tarty. Odstawić do lodówki do stężenia.
Po tym czasie na tarcie wyłożyć owoce.
Smacznego :-).
Etykiety:
biała czekolada,
ciasta kruche,
ciasteczkowy spód,
cukier puder,
czerwone porzeczki,
jeżyny,
kakao,
masło,
mąka pszenna,
mleko,
śmietana 18%,
śmietana 30%,
wanilia,
żelatyna,
żółtka
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Czekoladowe ciasto z cukinią
Czy można jeść cukinię na słodko, ależ tak!
Pyszne czekoladowe ciasto z cukinią jest na to dowodem, cukinii w nim nic nie czuć, więc spokojnie można zrobić dla osób, które za tym warzywem nie przepadają, lub w ogóle warzyw "nie trawią". Ciasto jest wilgotne, mocno czekoladowe, proste w wykonaniu, mało słodkie. Ciasto robiłam w silikonowej formie w kształcie serca o średnicy około 20 cm (liczone na dole), ale spokojnie możecie użyć zwykłej formy o średnicy 20 cm. Oryginalny przepis pochodzi ze strony moje wypieki, go trochę zmodyfikowałam, żeby był ciut zdrowszy, mniej kaloryczny, mniej słodki. Na ciasto zaś namówiły mnie koleżanki z czatu MW :)
Składniki:
60 gr masła
1/4 szklanki oleju rzepakowego
80 gr cukru
1 duże jajko
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki ekstraktu z cukinii
szczypta soli
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
30 gr kakao
1/4 szklanki kwaśnej śmietany 18% ewentualnie jogurtu greckiego czy naturalnego
75 gr mąki pszennej razowej typ 2000 lub 1850
75 gr mąki pszennej tortowej lub innej
1 szklanka startej na grubej tarce cukinii, (około 170 gr) (wcześniej trzeba ją obrać i najlepiej usunąć ziarenka, jeżeli są duże)
Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej.
Masło utrzeć na jasny krem, dodać olej, nadal ubijać, dodać cukier, jajko, sodę, proszek do pieczenia, ekstrakt, nadal ubijać, dodać mąki i kakao na przemian ze śmietaną w dwóch turach, nadal ubijać. Dodać cukinię, wymieszać.
Rozgrzać piekarnik do 160 st, piec około 30-40 min do "suchego patyczka".
Wyjąć z piekarnika, przestudzić.
Polewa:
4 łyżki cukru
2 łyżki kwaśnej śmietany
3 łyżki kakao
60 g masła
1 łyżeczka żelatyny
Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody (3 łyżeczki wystarczą). Wymieszać, do rozpuszczenia.
Resztę składników zagotować. Zdjąć z palnika. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.
Ciasto najlepiej smakuje następnego dnia, choć niektórzy jedzą je jeszcze ciepłe i też zachwalają. Ciasto można udekorować wiórkami kokosowymi.
Smacznego!
Etykiety:
ciasto ucierane,
cukinia,
czekolada,
kakao,
masło,
mąka pszenna,
mąka pszenna razowa,
olej rzepakowy,
śmietana 18%,
wanilia,
wiórki kokosowe,
żelatyna
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































