Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeżyny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeżyny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 sierpnia 2014

Torcik Pavlova




Pavlova, królowa wśród bez. Jeżeli nigdy nie jedliście tego deseru to koniecznie musicie spróbować. Smakuje jak słodka lekka pianka. Z zewnątrz jest chrupiąca skorupka, a w środku mięciutka, lekko ciągnąca pianeczka . Podajemy ją z bitą śmietaną, której już nie słodzimy, oraz ze świeżymi owocami typu maliny, truskawki, jeżyny, borówka amerykańska, jagody.
Nie jest łatwo zrobić Pavlovą, więc nie zrażajcie się za pierwszym razem, mi wyszła chyba za 3 czy 4 razem, wam na pewno pójdzie lepiej :). Może przydadzą wam się moje wskazówki.
1) Ponoć Pavlova zawsze pęka, więc nie przejmujcie się.
2) Jeżeli zdarzy się, że nie wyrośnie do góry, znaczy że niedokładnie został wmiksowany cukier, czyli że białka z cukrem były za krótko miksowane (w bezie zostały kryształki cukru)... lub białka przed dodaniem cukru były już przebite.
3) Pavlova zawsze rośnie do góry i na boki.
4) Pavlovy nie pieczemy w tortownicy, ani żadnej formie, po prostu na blaszce wykładamy papier do pieczenie i na to wykładamy masę bezową.
5) Jeżeli zauważymy, że baza zbytnio się rumieni już na samym początku pieczenia, trzeba zmniejszyć temperaturę w piekarniku i obserwować, jeżeli nadal zbyt mocno się rumieni, znów zmniejszyć.
6) Białka najlepiej żeby były w temp. pokojowej.
7) Miska w której ubijamy powinna być metalowa lub szklana, plastikowa niekoniecznie, MUSI BYĆ czysta, umyta w gorącej wodzie z płynem do mycia naczyń i wytarta do sucha ręcznikiem papierowym.
Przepis pochodzi ze strony moje wypieki.

Składniki:
6 białek (bardzo dokładnie oddzielone od żółtek )
300 g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka mąki kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
1 łyżeczka białego octu winnego (lub soku z cytryny)
500 ml śmietany kremówki (lub mniej)
świeże owoce sezonowe

Nagrzać piekarnik do 180 st.
Białka ubić na sztywno. Uwaga, białka bardzo łatwo przebić, szczególnie jeżeli używacie mikserów planetarnych, dlatego warto co jakiś czas zatrzymywać mikser i sprawdzając czy przy przechylaniu miski, białka się nie przesuwają, jeżeli się nie przesuwają natychmiast przestać miksować. Wyspać 1 łyżkę cukru, włączyć mikser na najwyższe obroty, cały cukier ma zostać rozpuszczony, zanim dodamy kolejną łyżkę cukru, nie śpieszmy się, proces dodawania cukru może zająć nawet 10 min. Jak już cały cukier zostanie wmiksowany dodać łyżeczkę skrobi i łyżeczkę octu. Zmiksować.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, na papierze narysować okręg około 23 cm. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 st. piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 135 -150 st.. Piec 1,5 godziny. Jeżeli chcemy aby Pavlowa była jeszcze jaśniejsza pieczemy ją w 180 st przez pierwszych pięć minut następnie w 110 st. przez 1 godzinę 25 minut.



Studzić w uchylonym piekarniku. Najlepiej zrobić Pavlovą pod wieczór i całą noc wystudzić w lekko uchylonym piekarniku.

Bezę wyłożyć na paterę. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru). Udekorować świeżymi owocami, w moim przypadku to truskawki i poziomki z własnego ogródka :) Pavlovą z bitą śmietaną najlepiej zjeść od razu, bo po paru godzinach podchodzi wodą.
Smacznego :-)

środa, 13 sierpnia 2014

Czekoladowa tarta z panna cottą


Moje najulubieńsze czekoladowe ciasto kruche, jest naprawdę kruche, pyszne, czekoladowe, przepyszny słodki krem na bazie śmietany i białej czekolady, a do tego świeże porzeczki lub inne kwaśne owoce np. świeże jeżyny, truskawki, czarne porzeczki, jagody.

Co powiecie na Czekoladową tartę z panna cottą i czerwonymi porzeczkami? 
Uwaga dla zapracowanych: ciasto kruche można zastąpić pokruszonymi ciastkami wymieszanymi z roztopionym masłem. Np. 300 gr ciastek czekoladowych HIT z nadzieniem i do tego 50 gr rozpuszczonego masła, do tego np. 50 gr połamanej gorzkiej czekolady, wrzucamy do malaksera na chwilkę, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły (masa ciasteczkowa ma mieć konsystencję mokrego piasku). Ja wolę sama upiec spód do tarty, bo wtedy wiem co jem :)
Inspirację czerpałam ze strony moje wypieki.



Składniki na ciasto kruche (forma o średnicy 26 liczona u dołu):
160 g mąki pszennej
30 g kakao
60 g cukru pudru (można całkowicie pominąć cukier puder)
szczypta soli
100 g masła, zimnego
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
1 żołtko
Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobić (najlepiej w malakserze), zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je lub wcisnąć w dno formy na tartę o średnicy 25 cm, wysmarowanej wcześniej masłem i oprószonej mąką. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Włożyć do lodówki na kolejne 30 minut.

Po tym czasie na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może to być również fasola lub ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 10 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 15 minut.
Wyjąć z piekarnika, wystudzić.

Panna cotta z białej czekolady:

300 ml śmietany kremówki 36% (można zastąpić jogurtem greckim)
100 ml mleka
30 g cukru (można pominąć)
200 g białej czekolady, połamanej
1 łyżeczka pasty z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii
3 łyżeczki żelatyny (12 g) lub 3 listki żelatyny
około 400 g czerwonych porzeczek
Do małego garnuszka nasypać żelatynę, zalać 2 łyżkami zimnej wody, odstawić do napęcznienia.

Do garnuszka przelać śmietanę kremówkę i mleko, dodać cukier i wanilię. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać połamaną na kostki czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do rozpuszczenia się czekolady.

Żelatynę przełożyć do miski, miskę położyć na garnku z wrzącą wodą, podgrzewać, mieszając aż żelatyna całkiem się rozpuści (można też rozpuścić w garnuszku na palniku, lub mikrofali). Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Rozpuszczoną dodać do ciepłej czekoladowej mieszanki, dokładnie wymieszać do połączenia się. Wystudzić, następnie schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.

Gęstniejącą panna cottę przelać na całkowicie wystudzony kruchy spód tarty. Odstawić do lodówki do stężenia.

Po tym czasie na tarcie wyłożyć owoce.
Smacznego :-).


sobota, 9 sierpnia 2014

Torcik serowy z bitą śmietana i jeżynami


Przepyszny sernik na zimno, chyba nasz ulubiony. Prosty w wykonaniu, kremowy, puszysty, cudowny, z lekką nutką cytrynową. Na spodzie z pokruszonych ciastek maślanych z dodatkiem masła.
Banalny w wykonaniu, wystarczy blender i mikser. Można użyć serka z wiaderka. Przepis pochodzi ze strony moje wypieki, odrobinkę go zmodyfikowałam na nasze potrzeby.

Moje zmiany to spód z ciastek maślanych (około 170 gr na 50 gr masła), tortownica 23 cm, 8 łyżek cukru pudru zamiast 250 gr. Wierzch sernika posmarowałam 150 gr śmietany kremówki ubitej z 250 gr mascarpone i 3 łyżkami cukru pudru, a na to dałam solidną porcję jeżyn.

Składniki na spód:
170 g pokruszonych ciastek maślanych
50 g masła, rozpuszczonego
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia.  Pokruszone ciastka wymieszać z roztopionym masłem na jednolitą masę. Wyłożyć nią dno tortownicy, wyrównać.

Składniki na masę serową:
500 g twarogu, zmielonego trzykrotnie
8 łyżek cukru pudru
sok z połowy cytryny
otarta skórka z połowy cytryny
20 g żelatyny
100 ml gorącej wody do rozpuszczenia żelatyny
150 g jogurtu naturalnego 
300 ml śmietany kremówki 30%
Zmiksować twaróg, cukier, sok i skórkę z cytryny.

Żelatynę rozpuścić we wrzątku, wymieszać, lekko ostudzić, połączyć z jogurtem i dodać do masy serowej. Dokładnie wymieszać.

Kremówkę ubić na sztywno. Dodać ją do masy twarogowej i dokładnie wymieszać. Masę serową przełożyć do formy z ciastem, wyrównać, przykryć folią spożywczą i wstawić na kilka godzin do lodówki, do stężenia.

Dodatkowo:
150 gr kremówki 30%
250 gr serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru
500 gr świeżych jeżyn

Śmietanę i mascarpone umieścić w misie miksera, ubić do konsystencji gęstego kremu, pod koniec ubijania dodać cukier. Wyłożyć na sernik, posypać jeżynami, podawać.


Smacznego!

Jak zrobić tort na 1 urodziny lub chrzciny


Chciałbym podzielić się moim pomysłem jak zrobić tort, udekorowany masą cukrową. Miesiąc temu sama borykałam się z tym tematem.
Pracę z tortem zaczęłam dwa dni przed planowaną imprezą. 
1) Najpierw pieczemy blaty z ciasta biszkoptowego. Blaty możecie upiec opierając się na moim ulubionym przepisie na biszkopt rzucany ze strony Moje Wypieki lub możecie skorzystać ze swojego ulubionego przepisu. Po upieczeniu i wystudzeniu blatów należy je szczelnie owinąć w folię spożywczą, odstawić. Można też biszkopt zrobić wieczorem, przez noc przestudzić w uchylonym piekarniku.
2) Następnie należy przygotować krem do przełożenia tortu. Może to być dżem, plus bita śmietana. Może być też frużelina z bitą śmietaną i z białą czekoladą, może być też krem czekoladowo - malinowy. W zależności od upodobań. Ja polecam krem z tortu biała truskawka .
3) Przekrawamy biszkopt na 3 blaty, najlepiej takim nożem strunowym, można też zwykłym nożem z piłką (takim do chleba).
4) Na paterę wykładamy pierwszy blat, nasączamy około 60 ml ponczu, wykładamy 1/2 kremu, wykładamy 1/2 dżemu/frużeliny, kładziemy drugi blat, nasączamy około 60 ml ponczu, wykładamy pozostały kremu, wykładamy resztę dżemu/frużeliny, na to wykładamy trzeci blat, nasączamy około 60 ml ponczu. Tort wkładamy lodówki.
5) W międzyczasie przygotowujemy masę cukrową, ja masę cukrową robię w domu, ale można też kupić gotową masę, wówczas będzie nam potrzebne około 800 gr gotowej masy. Dla tortu o średnicy 21 cm potrzebna będzie nam jedna porcja masy cukrowej przygotowanej z tego przepisu. Jak masa jest przygotowana, szczelnie owijamy ją folią spożywczą, odstawiamy na blat.
6) Przygotowujemy krem maślany, którym posmarujemy cały tort - jest obowiązkowy, inaczej nasza masa cukrowa będzie się rozpuszczać od spodu. Krem maślany, przygotowujemy zgodnie z tym przepisem. Krem rozprowadzamy po całym torcie, najpierw smarujemy boki, później smarujemy górę.
Wysmarowany tort wkładamy do lodówki, żeby ładnie zastygł na około 30 min.
7) Po tym czasie tort wyjmujemy z lodówki, masę cukrową rozwałkowujemy na grubość około 5 milimetrów. Średnica rozwałkowanej masy musi być o około 20 cm większa niż średnica tortu. Masę ostrożnie przekładamy na tort, można nawinąć na wałek a później zaczynając od dołu rozwijać już na torcie masę (polecam zobaczyć sobie filmik na YT). Masę przyklejamy do tortu, delikatnie gładzimy rękę, albo specjalną szpachelką. Jak robią nam się zakładki to przykładamy rękę i masa pod wpływem ciepła trochę się lepiej dopasowuje. Tort po obłożeniu masą cukrową najlepiej przechowywać w lodówce.
8) Z pozostałej masy lepimy ozdoby, literki i falbanki. Jeżeli chcemy zrobić kolorową ciuchcię to masę najpierw trzeba podzielić na parę części, jeżeli chcemy 3 kolory to dzielimy na 3 części, jeżeli 4 kolory, to na 4 itd. Mój tort był powleczony niebarwioną - białą masą, literki też były wycięte z białej masy, falbankę i ciuchcię zrobiłam z masy zabarwianej na błękitno, jeden wagonik był granatowy, drugi zielony.
9) Skorzystałam z tego szkolenia żeby wykonać ciuchcię z wagonikami. Starałam się aby każda część wagonika była zrobiona z dokładnie wyrobionej masy, bo inaczej widać smugi niedokładnie rozprowadzonego barwnika. Użyłam barwników Wiltona w żelu. Jeżeli poszczególne elementy ciuchci nie będą się trzymać całości, proponuję przymocować je za pomocą kawałków wykałaczki.
10) Przed wycięciem literek masę rozwałkowałam na grubość około 3 mm. Literki wycinałam za pomocą foremek do pierniczków, mam taki zestaw 100 elementów, ale można kupić sobie specjalne foremki do masy cukrowej z literkami ewentualnie można literki ulepić, lub wyciąć nożem. Moja rada przed przyklejeniem literek warto najpierw rozmieścić je na torcie, ułożyć, sprawdzić czy się zmieszczą, a jak już wszystko wymierzymy, to żeby napis wyszedł równo zawsze zaczynamy układanie literek od środka na boki.
11) Falbanki robimy w ten sposób, że z kawałka masy rolujemy długi, o równym przekroju wałek (tak żeby można nim było objąć cały tort). Następnie na wałku widelcem czy innym przedmiotem odciskamy szlaczek. Ja użyłam skrobaczki samochodowej do szyb, która miała takie 'a la ząbki.
Literki i szlaczek przyklejamy do toru za pomocą wody z cukrem lub specjalnego kleju.


Ustawiamy ciuchcię i wagoniki na torcie i gotowe. Tort na urodziny czy na chrzciny mamy gotowy :)




wtorek, 5 sierpnia 2014

Jeżynianki

Jako że mieszkamy bardzo blisko lasów i polan, to mamy sporo darów natury na wyciągniecie ręki. Jeżyny są własnie jednym z tych darów. Czasami idziemy całą rodzinką na jeżynobranie, jesteśmy cali poharatani przez kolczaste krzewy, ale szczęśliwi, bo z pełnymi wiadereczkami jeżyn.
Jest to kolejny pomysł na wykorzystanie jeżyn. Jeżynianki. Wcześniej zaprezentowałam już Sernik z musem jeżynowym.
Cenię te bułeczki za ich prostotę, łatwo dostępne składniki i smak. Jeżynianki są pyszne, puszyste, równie smacznego następnego dnia (o ile szczelnie owiniemy je w folię czy wsadzimy do reklamówki), wypełnione po brzegi owocami.

Przepis na oryginalne jagodzianki pochodzi ze strony moje wypieki, ja na swoje potrzeby go zmodyfikowałam.

Składniki na 15 jagodzianek:

300 g mąki pszennej poznańskiej
100 g mąki żytniej typ 720
100 g maki pszennej typ 2000
28 g świeżych drożdży
szczypta soli
1 szklanka mleka (250 ml)
1 jajko
1/4 szklanki oleju słonecznikowego/rzepakowego
1/4 szklanki cukru

Jeżynowe nadzienie:

300 g jeżyn
3 łyżki cukru
2 łyżka mąki ziemniaczanej
Wszystkie składniki na nadzienie wymieszać.

Mąkę połączyć z drożdżami, dodać sól (ze świeżych drożdży wcześniej zrobić rozczyn). Wlać mleko, wbić jajko, wymieszać dokładnie. Dodać olej i resztę składników. Zagnieść miękkie, plastyczne ciasto. Zostawić je na godzinę do wyrośnięcia, podwojenia objętości (u mnie ciasto rosło 1,5 godziny).

Następnie ciasto krótko wyrobić, podzielić na 15 części (ok. 60g każda). Uformować jak bułeczki, w kule, i znów pozostawić na 15 minut do napuszenia. Z każdej kuli zrobić placek (można rozwałkować, ja to robię dłonią) i na jego środku umieścić kopiastą łyżkę farszu. Zlepić placki jak pierogi, dokładnie dociskając. Każdą umieścić złączeniem w dół na blacie stołu i delikatnie lecz zdecydowanie rolować nadając im kształt owalnych bułeczek. Gotowe umieścić na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce w dużych odstępach od siebie 
i pozostawić do wyrośnięcia na 45 minut.
Wyrośnięte jeżynianki  piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut. Wystudzić na kratce. 



Sernik z musem jeżynowym



Wygląda jak biedronka ale to sernik i to w dodatku pyszny... kremowy. Na kruchym pełnoziarnistym czekoladowym spodzie.

Najlepiej przy tym serniku sprawdzi się malakser.

Kruchy spód:
225 gr mąki razowej typ 2000 pszennej (odjąć dwie łyżki i w to miejsce dać dwie łyżki kakao )
150 gr zimnego masła
50 gr cukru pudru

Wszystkie składniki umieścić w malakserze. Po minucie siekania wszystkie składniki powinny być dobrze połączone. Wyjąć ciasto uformować kulę, spłaszczyć, owinąć folią, włożyć do lodówki na 30 min.
Po tym czasie ciasto rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia, na grubość około 3-4 min, tak żeby rozwałkowany placek był znacznie większy niż średnica tortownicy (ciastem wyłożone będzie dno i boki tortownicy). Zdjąć papier od góry, ciasto przenieść na arkuszu, odwrócić na góry nogami, tj papier ma być na wierzchu, na to wysypać ok 0,5 kg fasoli - w celu obciążenia ciasta, żeby nam nie falowało podczas pieczenia. Wstawić do zamrażarki lub lodówki na 10-20 min. W tym czasie nagrzać piekarnik do 190 st. Wstawić do nagrzanego piekarnika, na 15 min, po 10 min zdjąć fasolę i papier i piec jeszcze 5 min bez obciążenia.
W czasie gdy spód się piecze przygotować masę serową.
Masa serowa:
825 gr sera białego (ja użyłam 2xPilos Chudy, 1xPilos Półtłusty, 275 gr każdy) (w oryginalnym przepisie był ser półtłusty lub tłusty)
250 gr jogurtu naturalnego (w oryginalnym przepisie była 1 szklanka kremówki)
1 szklanka cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 duże jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka mąki pszennej

Ser i jogurt wrzucić do malaksera, zmielić. Dodać resztę składników, zmielić. Wylać na podpieczony spód.
Na masę serową malutką łyżeczką wyłożyć mus jeżynowy.
Sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej, dzięki czemu równomiernie się upiecze i nie popęka.



Do piekarnika nagrzanego do 160 st. na 1 półce od dołu umieścić szerokie i niskie naczynie z wrzącą wodą. Następnie na półce wyżej (najlepiej na kratce, a nie blaszce) wstawić sernik. Piec przez 55-70 min do momentu aż wierz sernika będzie ścięty, nie należy wydłużać czasu pieczenia, aby niepotrzebnie nie przesuszać sernika.

Mus jeżynowy
200 gr jeżyn
2 łyżki cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Jeżyny wrzucić do garnuszka, zblendować, dodać cukier. Wstawić na gaz, pogotować na średnim gazie 2-3 min. Przecedzić z pestek, pestki wyrzucić, zestawić z gazu. Odlać 1/4 szklanki musu, dodać do tego mąkę ziemniaczaną, wymieszać, dodać do reszty jeżyn, dobrze wymieszać lub zblendować by nie było grudek, wstawić na gaz zagotować i odstawić.


Smacznego!
Inspiracja www.mojewypieki.com