Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta kruche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta kruche. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 września 2014

Kruche rurki z kremem kajmakowym



Dziś drugie podejście do rurek, dla mnie równie smaczne jak kruche rurki z nadzieniem z musu śliwkowego, zdaniem mojego męża jeszcze smaczniejsze od wcześniejszych. Tym razem krem zrobiłam ze śmietany kremówki, masy kajmakowej z odrobiną spirytusu. Baza na rurki jest ta sama co wcześniej. Smak kremu do złudzenia przypomina mi krem ajerkoniakowy. W pracy kolegom również bardzo smakowały, więc z powodzeniem mogę powiedzieć że i wam posmakują!
Składniki na 60 rurek o długości max 7-10 cm
500 gr mąki krupczatki*
250 gr masła zimnego
250 gr śmietany kwaśnej gęstej 18%

Przygotować 20 rurek metalowych o długości 10 cm
Wszystkie składniki szybko zagnieść na gładką kulę. Ja wszystkie składniki wrzuciłam do malaksera z ostrymi nożami do siekania. Po około minucie wszystkie składniki się połączyły. Uformować kulę. Podzielić na 3 równe części. Każdą cześć włożyć do woreczka, szczelnie zawinąć. Schłodzić w zamrażarce przez pół godziny.

Wyjąć pierwszą część, wyłożyć na wysypaną mąką matę silikonową o wymiarach 60 cm na 40 cm, złożyć matę na pół, ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach złożonej maty (30 cm na 40 cm o grubości około 1 mm) (ciasto ma być między dwoma arkuszami maty silikonowej). Prostokąt podzielić na 20 cienkich pasków o grubości około 1,5 -2 cm i długości 30 cm. Ewentualnie ciasto można rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia wysypanych mąką.

Nawijać ciasto na rurki, zaczynając od węższego końca. Ciasto lekko naciągamy, rolując kolejny pierścień na rurce. Pierścienie powinny zachodzić na siebie.
Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec na złoty kolor w 190 st. z termoobiegiem przez 15 min. (bez termoobiegu 20 min w 200 st.) Wystudzić na kratce.
Tak samo postąpić z pozostałymi 2 częściami ciasta.

Masa kajmakowa:

350 ml śmietany kremówki
200 gr masy kajmakowej
2 łyżeczki spirytusu

Kremówkę wlać do misy miksera ubić na sztywno, po koniec ubijania dodawać powoli, łyżka po łyżce kajmak. Kolejną łyżkę kajmaku dodawać po dokładnym wmiksowaniu poprzedniej porcji, dodać spityrus, krótko zmiksować. Krem kajmakowy przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylką Bismarck (nr 230 Wiltona) lub inną do nadziewania. 

Nadziać rurki, podawać.

Rurki bez nadzienia można przechować w szczelnym pudełku do 7 dni. Rurki z nadzieniem trzeba zjeść w przeciągu 3 dni i przechowywać w lodówce.


Smacznego!

*Można użyć innej mąki, ale krupczatka do ciast kruchych sprawdza się najlepiej.
Źródło: przepis na rurki - Moje wypieki, przepis na krem autorski

wtorek, 23 września 2014

Kruche rurki nadziewane musem śliwkowym i kremem kajmakowym



Od dawna miałam ochotę na kruche rurki z kremem. W mojej miejscowości są w sprzedaży rurki z bitą śmietaną i karmelem, są po prostu pyszne, jednak cena jest dość wysoka i tak na prawdę nie wiem z jakich składników są zrobione. Postanowiłam więc zrobić je samodzielnie. Trochę się bałam, że sobie nie poradzę, że nie wyjdą mi kształtne rurki. Ale niepotrzebnie, bo rurki robi się dość szybko i bezproblemowo. Praca z ciastem jest przyjemna, ciasto jest dość elastyczne. Przepis na rurki pochodzi ze strony Moje wypieki, natomiast krem wymyśliłam sama.
Moje rurki nadziane są pieczonym musem śliwkowym oraz kremem zrobionym z masy kajmakowej i śmietany kremówki. Całość jest fajnie skomponowana, lekko słodka, rurki są bardzo kruche, delikatnie rozpływają się w ustach pod wpływem pysznego wypełnienia. Kwaśne śliwki fajnie smakują ze słodkim kremem kajmakowym. Warstwa ciasta jest dość cienka więc rurki nie są zapychające, ani mdłe. Serdecznie zapraszam! Niech was nie zrazi długi opis. Chciałam po prostu dokładnie opisać Wam krok po kroku jak zrobić rurki z kremem

Składniki na 60 rurek o długości max 7-10 cm
500 gr mąki krupczatki*
250 gr masła zimnego
250 gr śmietany kwaśnej gęstej 18%
Cukier do oprószenia pół szklanki

Przygotować 20 rurek metalowych o długości 10 cm
Wszystkie składniki szybko zagnieść na gładką kulę. Ja wszystkie składniki wrzuciłam do malaksera z ostrymi nożami do siekania. Po około minucie wszystkie składniki się połączyły. Uformować kulę. Podzielić na 3 równe części. Każdą cześć włożyć do woreczka, szczelnie zawinąć. Schłodzić w zamrażarce przez pół godziny.

Wyjąć pierwszą część, wyłożyć na wysypaną mąką matę silikonową o wymiarach 60 cm na 40 cm, złożyć matę na pół, ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach złożonej maty (30 cm na 40 cm o grubości około 1 mm) (ciasto ma być między dwoma arkuszami maty silikonowej). Prostokąt podzielić na 20 cienkich pasków o grubości około 1,5 -2 cm i długości 30 cm. Ewentualnie ciasto można rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia wysypanych mąką.

Nawijać ciasto na rurki, zaczynając od węższego końca. Ciasto lekko naciągamy, rolując kolejny pierścień na rurce. Pierścienie powinny zachodzić na siebie.

Na płaski talerz wysypać pół szklanki cukru. Obtaczać każdą rurkę z jednej strony. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, cukrem do góry.

Piec na złoty kolor w 190 st. z termoobiegiem przez 15 min. (bez termoobiegu 20 min w 200 st.) Wystudzić na kratce.

Tak samo postąpić z pozostałymi 2 częściami ciasta.

Mus śliwkowy:
1500 gr śliwek lub 1050 gr dżemu/powideł śliwkowych
150 gr cukru
Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie śliwki przełożyć na sitko i dobrze odcisnąć z soku. Ostudzić, zmielić blenderem na gładką masę.
Jeżeli nie mamy możliwości zrobienia musu można wykorzystać powidła śliwkowe lub dżem śliwkowy. Dżem/powidła mielimy na mus blenderem.
Jeżeli okaże się że mus jest zbyt płynny, zagrzać i dodać dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej, zagotować na mały ogniu ciągle mieszając, ostawić do ostudzenia.

Krem kajmakowy:
600 gr kajmaku z puszki
150 gr śmietany kremówki

Kremówkę wlać do misy miksera ubić na sztywno, po koniec ubijania dodawać powoli, łyżka po łyżce kajmak. Kolejną łyżkę kajmaku dodawać po dokładnym wmiksowaniu poprzedniej porcji. Krem kajmakowy schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Wykonanie

Mus śliwkowy przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylką do nadziewania (Bismarck nr. 230 - Wiltona). Nadziewać każdą rurkę wzdłuż dłuższego boku, tak żeby zostało miejsce na drugi krem. Następnie krem kajmakowy przełożyć do rękawa i każdą rurkę nadziać kremem do pełna. Gotowe!

Rurki bez nadzienia można przechować w szczelnym pudełku do 7 dni. Rurki z nadzieniem trzeba zjeść w przeciągu 3 dni i przechowywać w lodówce.

*Można użyć innej mąki, ale krupczatka do ciast kruchych sprawdza się najlepiej.

Smacznego!

sobota, 20 września 2014

Krucha śliwka

Dziś upiekłam ciasto, bardzo podobne to Śliwkowej rozkoszy. W tej wersji ciasto kruche jest bez dodatku kakao, zamiast tego przed warstwą śliwkową jest warstwa ,mlecznej czekolady. Całe ciasto jest niezwykle lekkie. Ciasto kruche, to najkruchsze ciasto ze wszystkich :) Serdecznie polecam !
Składniki na duża blachę (ja piekłam w prostokątnej tortownicy, z rozpinanym bokiem o wymiarach 38 na 25 cm)

Składniki na ciasto kruche:
2 i 1/2 szklanki mąki
200 gr zimnego masła
1/4 - 1/2 szklanki cukru brązowego lub zwykłego (w zależności od tego jak bardzo słodkie ciasta lubicie, ja dałam 1/4 szklanki)
3 żółtka z dużych jaj (u mnie rozmiar L)

Mąkę posiekać nożem z zimnym pokrojonym w kostkę masłem, dodać żółtka, cukier, szybko wyrobić. Można też wyrobić w malakserze (foodprocesorze) wówczas wrzucamy wszystkie składniki i siekamy nożami parędziesiąt sekund, tak aby ciasto zbiło się w jedną bryłę. Uformować  kulę, spłaszczyć, włożyć do lodówki na minimum godzinę (to bardzo ważne).

Po tym czasie ciasto wyjąć i rozwałkować na wielkość naszej blachy między dwoma arkuszami papieru (inaczej może być ciężko bo się trochę klei). Odkleić papier od góry, przenieść na blaszkę. Dokładnie nakłuwać widelcem.  Włożyć do lodówki na minimum godzinę lub jak się zmieści to do zamrażali (razem z formą oczywiście) - Chłodzenie jest konieczne, bo inaczej ciasto podczas pieczenia skurczy się.

Po tym czasie ciasto włożyć do nagrzanego do 180 st. piekarnika, piec 25 min. Spód ma być dobrze wypieczony, ale nie przesuszony. Upieczony spód ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Warstwa czekoladowa:
100 gr czekolady mlecznej

Warstwa śliwkowa:
800 gr śliwek
80 gr cukru (można dodać więcej lub mniej cukru w zależności od tego czy śliwki macie słodkie czy kwaśne, moim zdaniem tu idealnie pasują kwaśne śliwki.

Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie blaszkę (ja piekłam na patelni grillowej ze zdejmowaną rączką) wyjąć, lekko przestudzić, delikatnie odlać powstały sok śliwkowy, śliwki przełożyć na ręcznik papierowy lub kratkę lub ściereczkę lub patelnię grillową (u mnie tak było) odsączyć z soku. 
Ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Składniki na placek bezowy
3 białka
150 gr cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego

Blaszkę 38 na 25 cm ustawić do góry dnem, posmarować masłem (to konieczne, bo inaczej papier może się zsunąć lub przesuwać), wyłożyć papierem do pieczenia (papier później przyciąć do wymiarów blaszki, bo jak będzie go za dużo beza upiecze się nierównomiernie).

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier, Cukier dodawać stopniowo, łyżka po łyżce. Jak cały cukier zostanie dodany, dodać mąkę ziemniaczaną i nadal miksując dodać ocet. 
Rozgrzać piekarnik do 100 st. 
Ubite białka przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylko 1 M (duża gwiazda), na wyłożoną papierem blaszkę (odwróconą do góry dnem) wyciskać spirale/róże o średnicy około 3-4 cm, w jednym rzędzie poziomo powinno być 4-5 spirali. Pouzupełniać luki między spiralami.

Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 1 godzinę i 10 min z termoobiegiem w 100 st. (jeżeli termoobiegu brak, piec 1 godzinę, 10 min  w 110 st.) Można zostawić w zamkniętym piekarniku do całkowitego wystudzenia (np. na noc). 

Warstwa śmietankowa:
600 gr śmietany 30% lub 36% mocno schłodzonej
2 łyżki cukru pudru

Bitą śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Wykonanie:
Na zimny kruchy spód wyłożyć roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę (może być lekko ciepła), rozsmarować. Na to wyłożyć upieczone i ostudzone śliwki, wyrównać. Na to wyłożyć bitą śmietanę, rozsmarować, wyrównać. Na to delikatnie przełożyć placek bezowy. Schłodzić przez 2 godziny w lodówce.

Smacznego!

piątek, 12 września 2014

Śliwkowa rozkosz

Miałam w domu strasznie kwaśne śliwki i nie było co z nimi zrobić, dżemy już porobiłam, na surowo nie dało się ich zjeść. Jedynym wyjściem było umieszczenie ich w cieście. Upiekłam je więc z cukrem. Myślę sobie dalej, skoro śliwki takie kwaśne to beza do nich podpasuje jak ulał... idąc dalej tym tropem, jak robię bezę to zostają żółtka, a co z żółtek wychodzi najlepiej - ciasto kruche. Żeby było ciekawiej ciasto kruche zrobiłam w wersji czekoladowej, bo kto nie lubi śliwek w czekoladzie? :) Dopełniłam całość bitą śmietaną i proszę bardzo tak oto powstała Śliwkowa rozkosz. Od razu uprzedzam ciasto jest dość pracochłonne, czasochłonne i trochę trudne. Trud wynagrodzi Wam smak ciasta. Ciasto kruche jest na prawdę kruche. Słodycz bezy przełamana jest kwaśnymi pieczonymi śliwkami, całość dopełniona bitą śmietaną.

Ciasto można zacząć robić dzień wcześniej.
Wówczas można przygotować ciasto kruche, włożyć je do lodówki, aby sobie odpoczywało (nieupieczone oczywiście), można również upiec śliwki, można też przygotować bezowy placek, i zostawić w piekarniku na całą noc do całkowitego wystudzenia.

Składniki na duża blachę (ja piekłam w prostokątnej tortownicy, z rozpinanym bokiem o wymiarach 38 na 25 cm)

Składniki na ciasto kruche:
2 i 1/4 szklanki mąki
1/4 szklanki kakao
200 gr zimnego masła
1/4 - 1/2 szklanki cukru brązowego lub zwykłego (w zależności od tego jak bardzo słodkie ciasta lubicie, ja dałam 1/4 szklanki)
3 żółtka z dużych jaj (u mnie rozmiar L)

Mąkę, kakao posiekać nożem z zimnym pokrojonym w kostkę masłem, dodać żółtka, cukier, szybko wyrobić. Można też wyrobić w malakserze (foodprocesorze) wówczas wrzucamy wszystkie składniki i siekamy nożami parędziesiąt sekund, tak aby ciasto zbiło się w jedną bryłę. Uformować  kulę, spłaszczyć, włożyć do lodówki na  minimum godzinę (to bardzo ważne).

Po tym czasie ciasto wyjąć i rozwałkować na wielkość naszej blachy między dwoma arkuszami papieru (inaczej może być ciężko bo się trochę klei). Odkleić papier od góry, przenieść na blaszkę. Dokładnie nakłuwać widelcem.  Włożyć do lodówki na minimum godzinę lub jak się zmieści to do zamrażali (razem z formą oczywiście) - Chłodzenie jest konieczne, bo inaczej ciasto podczas pieczenia skurczy się.

Po tym czasie ciasto włożyć do nagrzanego do 180 st. piekarnika, piec 25 min. Spód ma być dobrze wypieczony, ale nie przesuszony. Upieczony spód ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Warstwa śliwkowa:
800 gr śliwek
80 gr cukru (można dodać więcej lub mniej cukru w zależności od tego czy śliwki macie słodkie czy kwaśne, moim zdaniem tu idealnie pasują kwaśne śliwki.

Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie blaszkę (ja piekłam na patelni grillowej ze zdejmowaną rączką) wyjąć, lekko przestudzić, delikatnie odlać powstały sok śliwkowy, śliwki przełożyć na ręcznik papierowy lub kratkę lub ściereczkę lub patelnię grillową (u mnie tak było) odsączyć z soku. 
Ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Składniki na placek bezowy
3 białka
150 gr cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego

Blaszkę 38 na 25 cm ustawić do góry dnem, posmarować masłem (to konieczne, bo inaczej papier może się zsunąć lub przesuwać), wyłożyć papierem do pieczenia (papier później przyciąć do wymiarów blaszki, bo jak będzie go za dużo beza upiecze się nierównomiernie).

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier, Cukier dodawać stopniowo, łyżka po łyżce. Jak cały cukier zostanie dodany, dodać mąkę ziemniaczaną i nadal miksując dodać ocet. 
Rozgrzać piekarnik do 100 st. 
Ubite białka przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylko 1 M (duża gwiazda), na wyłożoną papierem blaszkę (odwróconą do góry dnem) wyciskać spirale/róże o średnicy około 3-4 cm, w jednym rzędzie poziomo powinno być 4-5 spirali. Pouzupełniać luki między spiralami.

Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 1 godzinę i 10 min z termoobiegiem w 100 st. (jeżeli termoobiegu brak, piec 1 godzinę, 10 min  w 110 st.) Można zostawić w zamkniętym piekarniku do całkowitego wystudzenia (np. na noc). 

Warstwa śmietankowo-śliwkowa:
600 gr śmietany 30% lub 36% mocno schłodzonej
2 łyżki cukru pudru
150 gr (pół słoiczka) powideł śliwkowych/dżemu śliwkowego

Bitą śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Wykonanie:
Na zimny kruchy spód wyłożyć dżem, rozsmarować. Na to wyłożyć bitą śmietanę, rozsmarować, wyrównać. Na to wyłożyć zimne upieczone śliwki, rozcięciami do góry. Na to delikatnie przełożyć placek bezowy. Schłodzić 2 godziny. Najlepiej spożyć jeszcze tego samego dnia, bo później beza troszkę nasiąka.

Smacznego!

wtorek, 2 września 2014

Tarta z grillowaną cukinią, jogurtem greckim i serem feta


Tarta, którą wymyśliłam na przyjęcie z okazji przyjazdu przyjaciółek. Bardzo delikatna, łagodna, lekka. Na bardzo kruchym cieście, z grillowaną cukinią, zapiekanym jogurtem greckim, serem feta. Tarta jest uniwersalna, ponieważ jogurt można zastąpić prawie każdym rodzajem sera "białego", natomiast cukinię można zastąpić grillowanym bakłażanem, zbanszowanymi brokułami czy grillowanymi pomidorami lub papryką. Ciasto przygotowałam dzień wcześniej i trzymałam w lodówce, dzięki czemu w dniu imprezy, wystarczyło wyjąć je z lodówki, rozwałkować i podpiec. Równie dobrze ciasto można przygotować i upiec dzień wcześniej. Tartę można podać jako danie główne, ale równie dobrze sprawdzi się jako przystawka. Najlepiej smakuje na ciepło.
Tarta bardzo smakowała moim gościom, więc myślę że i wam posmakuje. Tarta nie rozpada się zaraz po upieczeniu, ani na talerzu, ładnie prezentuje się po przekrojeniu. Jeżeli lubicie tarty w słonym wydaniu, gorąco zachęcam do wypróbowania tego przepisu. Tartę można serwować z różnymi sosami, ja akurat serwowałam z sosem z sera fety, mięty i jogurtu greckiego, przepis tutaj.
Inspiracja przepis z Kwestii Smaku.

Składniki na kruchy spód (forma * o średnicy 26 cm, liczone u dołu):
250 gr mąki
150 gr zimnego masła
1 jajko
sól

Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, najlepiej wszystkie składniki wrzucić do malaksera i siekać dopóki wszystkie składniki się dobrze nie połączą (porobią się z nich takie niby kulki). Jeżeli ciasto nie będzie chciało się połączyć dodać lodowatą wodę. Ciasto uformować w kule, spłaszczyć, owinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 60 min.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je pomiędzy dwoma arkuszami papieru na grubość około 3-4 mm, odkleić z jednej strony papier, następnie razem z papierem przenieść nad formę od tarty, obrócić, delikatnie odkleić papier i wylepić nim formę do tarty, wysmarowaną wcześniej masłem i oprószoną mąką. Wyrównać. Ciasto bardzo dokładnie nakłuwać widelcem. Formę włożyć do zamrażarki na 30 min.
Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać fasolę lub ryż, w celu obciążenia ciasta - żeby nam się nie wybrzuszyło podczas pieczenia. Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 15 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 10 minut.
Wyjąć z piekarnika.

Składniki:
400 gr jogurtu greckiego można zastąpić śmietaną 18% czy 30%, może być też serek kremowy, kozi, mozarella, twarożek czy ricotta
2 łyżki mąki pszennej
2 jajka
500 gr cukinii
2  łyżki oliwy do grillowania
100 gr ser feta
sól
pieprz
gałka muszkatołowa

Cukinię, umyć, odciąć końcówki, pokroić na cienkie, pół centymetrowe plastry pod skos. Grillować na rozgrzanej patelni 5-6 min na lekko mocniejszej mocy palnika. Nie przesuwać podczas grillowania, dzięki czemu utworzą się paski na cukinii. Odwrócić na drugą stronę i tak samo grillować.

W misie umieścić pozostałe składniki tj. mąkę, jogurt, ser feta (ser feta można również zetrzeć na tarce i posypać tartę przed pieczeniem, ja tak zrobiłam), jajka, zblendować na gładką masę. Doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką.
Wylać na popieczony kruchy spód (może być ciepły). Ułożyć cukinię, ja zaczęłam układanie od zewnętrznej strony formy, tworząc coraz mniejsze okręgi jak zbliżałam się do środka. Troszkę jak płatki kwiatu, zawijałam cukinie w luźno zwinięte rurki.

Zapiekać w rozgrzanym piekarniku przez 25 min w 190 st. aż do momentu gdy masa jogurtowa będzie ścięta w środkowej części.

Wyjąć z piekarnika, lekko przestudzić, pokroić i podawać.
Smacznego!
*W tym przypadku dobrze sprawdzi się forma z wyjmowanym dnem, ale inna forma też da sobie radę, problem będzie jedynie z pierwszym kawałkiem tarty.





sobota, 23 sierpnia 2014

Kruche ciasto z rabarbarem i kruszonką



Końcówka rabarbaru... więc korzystajcie ile możecie!
U mnie w postaci kruchego ciasta z kruszonką.
Ciasto nie jest pracochłonne. Składniki są łatwo dostępne... nic tylko robić. Jeżeli nie dacie rady znaleźć na targu świeżego rabarbaru, spokojnie możecie użyć mrożonego i postępować tak samo jak w przypadku świeżego. Ciasto jest dla tych co lubią bardziej kwaśne wypieki ... moja rodzina była wniebowzięta :)


Składniki na formę o średnicy 20-23 cm.:
2,5 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 szklanki cukru pudru plus do posypania
185  g masła
5 dużych żółtek (ewentualnie można dodać 2 duże całe jajka, wtedy jednak nie będzie tak kruche)
1/2 kg rabarbaru
3 łyżki cukru
6 łyżek dżemu truskawkowego lub innego

Do miski miksera/malaksera przesiać mąkę, proszek i cukier puder. Wkroić do tego zimno masło. Wyrobić mieszadłem K lub ostrzami malaksera lub łapkami, (byle szybko, ciasto kruche nie lubi ciepła naszych rąk). Dodać żółtka, wyrabiać do momentu, aż z ciasta zrobi się kula. Ciasto podzielić na 2 części: 2/3 i 1/3, obie części spłaszczyć, zawinąć w oddzielne folie, wstawić do zamrażarki na minimum 30 min.

Po tym czasie większą część zetrzeć na tarce z dużymi oczkami, wgnieść w formę. Podpiec do złotego koloru w 180 st. około 15-20 min. Wyjąć lekko przestudzić.

Rabarbar umyć, pokroić na 1 cm kawałki. Na patelnię wsypać rabarbar, posypać cukrem, prażyć 3 min na dużej mocy palnika. Jeżeli powstanie sok, odcedzić.

Popieczony spód posmarować dżemem, wyłożyć rabarbar, zetrzeć na to pozostałą część ciasta.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. Piec 30-40 min.
Wyjąć, przestudzić, wyjąć z formy, przełożyć na talerz, posypać cukrem pudrem.

Smacznego!



środa, 13 sierpnia 2014

Czekoladowa tarta z panna cottą


Moje najulubieńsze czekoladowe ciasto kruche, jest naprawdę kruche, pyszne, czekoladowe, przepyszny słodki krem na bazie śmietany i białej czekolady, a do tego świeże porzeczki lub inne kwaśne owoce np. świeże jeżyny, truskawki, czarne porzeczki, jagody.

Co powiecie na Czekoladową tartę z panna cottą i czerwonymi porzeczkami? 
Uwaga dla zapracowanych: ciasto kruche można zastąpić pokruszonymi ciastkami wymieszanymi z roztopionym masłem. Np. 300 gr ciastek czekoladowych HIT z nadzieniem i do tego 50 gr rozpuszczonego masła, do tego np. 50 gr połamanej gorzkiej czekolady, wrzucamy do malaksera na chwilkę, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły (masa ciasteczkowa ma mieć konsystencję mokrego piasku). Ja wolę sama upiec spód do tarty, bo wtedy wiem co jem :)
Inspirację czerpałam ze strony moje wypieki.



Składniki na ciasto kruche (forma o średnicy 26 liczona u dołu):
160 g mąki pszennej
30 g kakao
60 g cukru pudru (można całkowicie pominąć cukier puder)
szczypta soli
100 g masła, zimnego
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
1 żołtko
Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobić (najlepiej w malakserze), zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je lub wcisnąć w dno formy na tartę o średnicy 25 cm, wysmarowanej wcześniej masłem i oprószonej mąką. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Włożyć do lodówki na kolejne 30 minut.

Po tym czasie na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może to być również fasola lub ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 10 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 15 minut.
Wyjąć z piekarnika, wystudzić.

Panna cotta z białej czekolady:

300 ml śmietany kremówki 36% (można zastąpić jogurtem greckim)
100 ml mleka
30 g cukru (można pominąć)
200 g białej czekolady, połamanej
1 łyżeczka pasty z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii
3 łyżeczki żelatyny (12 g) lub 3 listki żelatyny
około 400 g czerwonych porzeczek
Do małego garnuszka nasypać żelatynę, zalać 2 łyżkami zimnej wody, odstawić do napęcznienia.

Do garnuszka przelać śmietanę kremówkę i mleko, dodać cukier i wanilię. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać połamaną na kostki czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do rozpuszczenia się czekolady.

Żelatynę przełożyć do miski, miskę położyć na garnku z wrzącą wodą, podgrzewać, mieszając aż żelatyna całkiem się rozpuści (można też rozpuścić w garnuszku na palniku, lub mikrofali). Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Rozpuszczoną dodać do ciepłej czekoladowej mieszanki, dokładnie wymieszać do połączenia się. Wystudzić, następnie schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.

Gęstniejącą panna cottę przelać na całkowicie wystudzony kruchy spód tarty. Odstawić do lodówki do stężenia.

Po tym czasie na tarcie wyłożyć owoce.
Smacznego :-).


niedziela, 10 sierpnia 2014

Tarta z czerwoną porzeczką i bezową czapeczką


Sezon na porzeczki już się prawie skończył... ale jakby ktoś jeszcze dorwał 0,7 kg porzeczek, lub miał zamrożone co nie co, to bardzo polecam tą tartę.
Tarta składa się z przepysznego ciasta kruchego, kwaskowatej warstwy porzeczkowej, słodkiej pianki bezowej i chrupiącej skórki bezowej.

Przepis pochodzi ze strony moje wypieki, zmodyfikowałam go na swoje potrzeby.

Składniki na formę o średnicy 26 cm (liczone u dołu)

Składniki na kruchy spód:
250 g mąki pszennej
125 g masła, schłodzonego
1 jajko
2 łyżki cukru pudru
1 - 2 łyżki zimnej wody (ewentualnie)

Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, najlepiej wszystkie składniki wrzucić do malaksera i siekać dopóki wszystkie składniki się dobrze nie połączą (porobią się z nich takie niby kulki). Jeżeli ciasto nie będzie chciało się połączyć dodać lodowatą wodę. Ciasto uformować w kule, spłaszczyć, owinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 min.

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je pomiędzy dwoma arkuszami papieru na grubość około 3 mm, odkleić z jednej strony papier, następnie razem z papierem przenieść nad formę od tarty, obrócić, delikatnie odkleić papier i wylepić nim formę do tarty (o średnicy 25 cm), wysmarowaną wcześniej masłem i oprószoną mąką. Wyrównać. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać specjalne kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może to być również fasola lub ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w temperaturze 190ºC przez 15 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 10 minut.
Wyjąć z piekarnika.

Składniki na nadzienie porzeczkowe:
700 g porzeczki czerwonej
2/3 szklanki cukru
1 łyżka soku z cytryny
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka masła
W garnuszku umieścić 700 g agrestu, cukier i sok z cytryny. Postawić na małej mocy palnika, podgrzewać, mieszając cały czas, aż cukier się rozpuści, 2-3 minuty, aż porzeczka zmięknie i puści trochę soku.

Zdjąć z palnika, płyn odcedzić przez sitko. Do soku dodać 3 łyżki mąki ziemniaczanej, dokładnie wymieszać, do ich rozpuszczenia. Owoce i sok z mąką z powrotem umieścić w garnuszku, wymieszać i zagotować.
Zdjąć z palnika, do jeszcze gorącego nadzienia dodać masło, wymieszać dokładnie do jego roztopienia. Lekko przestudzić.

Beza:
3 białka
180 g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
Białka ubić w misie miksera na sztywną pianę. Dodawać stopniowo cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Gdy masa będzie sztywna i błyszcząca, dodać skrobię i zmiksować.

Wykonanie:
Na podpieczony spód od tarty wyłożyć nadzienie porzeczkowe. Do rękawa cukierniczego, zakończonego dużą okrągłą tylką (około 1 cm średnicy), na porzeczkach porobić "kleksy" z piany bezowej.

Włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatury 170ºC i piec przez 25 minut, do lekkiego zrumienienia bezy (jeżeli beza zacznie się bardzo szybko rumienić, należy zmniejszyć temperaturę). Wyjąć, całkowicie wystudzić. Ciasto najlepiej smakuje następnego dnia.

Smacznego :-)