Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 października 2014

Kajmakowe love


Nazwa robocza: Bananowy jest ...

Ciasto powstało w mojej głowie po przejrzeniu zawartości lodówki :)
Jest to biszkopt przekładany masą kajmakową, bananami, bitą śmietanką i kremówką kajmakową. Ciasto dla wielbicieli kremowych smaków.

Składniki na tortownicę 21 cm:
Składniki na biszkopt:
2 jajka
1/3 szklanki cukru
3 łyżki i 1 łyżeczka mąki pszennej tortowej
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mikser wyłączyć. Mąki przesiać stopniowo do ubitych jaj cały czas delikatnie mieszając szpatułką. Następnie znów przesiać trochę mąk delikatnie wymieszać itd. Ja robię w ten sposób, że jedną ręką ciągle mieszam mieszankę jajeczną szpatułką a drugą ręką przesiewam mąki - wtedy mamy gwarancję, że biszkopt nie opadnie, będzie puszysty i wysoki. W przypadku gdybyśmy miksowali mikserem (nawet na najniższych obrotach), biszkopt wyszedłby niższy, bardziej zbity

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 20 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 2 blaty (będą cienkie, około 0,5 cm ale takie mają być).

Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie  wystudzony.

Krem śmietankowy:
330 ml śmietany 30% mocno schłodzone 
250 gr serka mascarpone mocno schłodzonego
4 małe banany
400 gr kajmaku (1 puszka)
kakao
20 ml soku z cytryny

W misie miksera umieścić śmietanę i mascarpone, ubić na sztywny krem.
Pierwszy blat biszkoptowy ułożyć na parterze, posmarować cienką warstwą kajmaku (ok 1/4 puszki). Banany pokroić w plastry, skropić sokiem, połowę z nich (czyli 2 banany) poukładać na rozsmarowanym kajmaku. Wyłożyć połowę kremu śmietankowego na banany, równo rozsmarować.

Drugi blat również posmarować kajmakiem (ok 1/4 puszki), odwrócić tak aby strona posmarowana kajmakiem stykała się z kremem śmietankowym. Z drugiej strony blat też posmarować kajmakiem (ok i 1/4 puszki). Poukładać banany. Udekorować kremem śmietankowo-kajmakowym. Krem śmietankowo-kajmakowym przełożyć do worka cukierniczego zakończonego tylką 1M i udekorować ciasto, wedle uznania. U mnie są to wysokie rozetki.

Krem śmietankowo-kajmakowy
Do pozostałego kajmaku dodać 2 łyżki kremu śmietankowego, wymieszać, nie musi być bardzo dokładnie. Następnie wmieszać to w resztę kremu śmietankowego. Wyjdzie nam krem śmietankowo-kajmakowy.
Ciasto wstawić do lodówki na  2 godziny. Następnie posypać kakao i podawać.

Smacznego!

poniedziałek, 29 września 2014

Tort czekoladowo-śliwkowy

Tort przygotowany z okazji urodzin mojego męża. Mój ukochany bardzo lubi śliwki w każdej postaci, więc wiedziałam że i ten tort przypadnie mu do gustu. Kakaowe blaty tortu przełożone zostały pieczonymi śliwkami oraz kremówką wymieszaną z gorzką czekoladą. Z gorzkiej czekolady zrobione są również wiórki służące do przyozdobienia tortu. Tort jest dość łatwy w przygotowaniu i wyjdzie nawet początkującym. Blaty warto przygotować dzień wcześniej. Pieczone śliwki warto przygotować dzień wcześniej.

Jaki jest tort w smaku? Wszystkim gościom i domownikom bardzo, bardzo smakował.
Jest lekko słodki, nawet trochę wytrawny! Blaty nasączone są delikatną nalewką śliwkową. Krem jest pyszny i aksamitny. Dodatek gorzkiej czekolady świetnie się komponuje z kremem, kakaowymi blatami i pieczonymi śliwkami.

Składniki na czekoladowe blaty o średnicy 21 cm:
5 jajek
140 g jasnego brązowego cukru
100 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50 g kakao
4 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, proszek, kakao - wymieszać i przesiać, odłożyć.

W misie miksera umieścić całe jajka i brązowy cukier. Ustawić prawie najwyższe obroty miksera i ubijać (końcówkami do ubijania białek) do uzyskania puszystej, gęstej pianki. Pianka powinna nawet potroić swoją objętość, a trzepaczki miksera będą pozostawiały na niej swój ślad.

Do ubitej masy partiami dodawać przesiane suche składniki i olej. Wymieszać delikatnie szpatułką, do połączenia. Uwaga nie można w tym celu użyć miksera, ponieważ ciasto straci pęcherzyki powietrza, nie urośnie i nie będzie puszyste.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Gotową masę delikatnie przelać do foremki, wyrównać.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 30 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Przestudzić w formie, następnie wyjąć i wystudzić na kratce. Wystudzone ciasto przekroić na 3 równe blaty czekoladowe.

Krem śmietankowy:
400 ml śmietany kremówki 36%
250 gr serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
100 g gorzkiej czekolady, startej na tarce
Wszystkie składniki powinny być schłodzone.

W misie miksera umieścić kremówkę i mascarpone. Ubijać do otrzymania gęstego kremu, uważając by ubijanie nie trwało zbyt długo, by krem się nie zwarzył. Pod sam koniec ubijania dodać cukier puder.

Ubity krem śmietankowy wymieszać szpatułką ze startą czekoladą.

Nasączenie:
130 ml soku śliwkowego powstałego podczas pieczenia śliwek (jeżeli soku będzie mniej resztę dopełnić wodą)
50 ml wódki
Wymieszać.

Pieczone śliwki:
1 kg śliwek lub 700 gr dżemu/powideł śliwkowych
100 gr cukru
Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie śliwki przełożyć na sitko (rozcięciem do dołu) i dobrze odcisnąć z soku (sok zachować).

Ponadto:
100 gr gorzkiej czekolady, startej na grubej tarce do obsypania boków tortu oraz do zrobienia dekoracji.

Wykonanie
Jeden z blatów ciasta ułożyć na paterze. Nasączyć 1/3 przygotowanej mieszanki soku i wódki. Na blat wyłożyć bardzo ściśle odsączone śliwki, wyrównać, wyłożyć 1/3 kremu śmietankowego. Przykryć drugim blatem, nasączyć 1/2 mieszanki soku i wódki. Wyłożyć pozostałe śliwki. Wyłożyć 1/2 kremu śmietankowego. Przykryć trzecim blatem, nasączyć pozostałą mieszkanką soku i wódki. Górę tortu i boki posmarować pozostałą, cienką warstwą kremu, wyrównać.
Paterę postawić na dużej blaszce, wziąć na płaską rękę garść czekolady i szybko przyłożyć do boku tortu bardzo lekko go poklepując. W ten sposób obsypać boki tortu. Wierzch tortu posypać tartą czekoladą. Jeżeli gdzieś jest namiar czekolady możemy go zdmuchnąć.

Jeżeli po obsypaniu tortu  zostanie nam trochę tartej czekolady (u mnie zostało około 50 gr) można zrobić dekorację jak na zdjęciu.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, następnie rozsmarować cieniutko po blaszce (po jej zewnętrznej stronie) poczekać aż prawie zastygnie (około 20-30 min) następnie zeskrobać czekoladę z blaszki.

Smacznego
Źródło: http://www.mojewypieki.com/przepis/tort-czekoladowo---kawowy-z-powidlami-sliwkowymi





środa, 24 września 2014

Kruche rurki z kremem kajmakowym



Dziś drugie podejście do rurek, dla mnie równie smaczne jak kruche rurki z nadzieniem z musu śliwkowego, zdaniem mojego męża jeszcze smaczniejsze od wcześniejszych. Tym razem krem zrobiłam ze śmietany kremówki, masy kajmakowej z odrobiną spirytusu. Baza na rurki jest ta sama co wcześniej. Smak kremu do złudzenia przypomina mi krem ajerkoniakowy. W pracy kolegom również bardzo smakowały, więc z powodzeniem mogę powiedzieć że i wam posmakują!
Składniki na 60 rurek o długości max 7-10 cm
500 gr mąki krupczatki*
250 gr masła zimnego
250 gr śmietany kwaśnej gęstej 18%

Przygotować 20 rurek metalowych o długości 10 cm
Wszystkie składniki szybko zagnieść na gładką kulę. Ja wszystkie składniki wrzuciłam do malaksera z ostrymi nożami do siekania. Po około minucie wszystkie składniki się połączyły. Uformować kulę. Podzielić na 3 równe części. Każdą cześć włożyć do woreczka, szczelnie zawinąć. Schłodzić w zamrażarce przez pół godziny.

Wyjąć pierwszą część, wyłożyć na wysypaną mąką matę silikonową o wymiarach 60 cm na 40 cm, złożyć matę na pół, ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach złożonej maty (30 cm na 40 cm o grubości około 1 mm) (ciasto ma być między dwoma arkuszami maty silikonowej). Prostokąt podzielić na 20 cienkich pasków o grubości około 1,5 -2 cm i długości 30 cm. Ewentualnie ciasto można rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia wysypanych mąką.

Nawijać ciasto na rurki, zaczynając od węższego końca. Ciasto lekko naciągamy, rolując kolejny pierścień na rurce. Pierścienie powinny zachodzić na siebie.
Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec na złoty kolor w 190 st. z termoobiegiem przez 15 min. (bez termoobiegu 20 min w 200 st.) Wystudzić na kratce.
Tak samo postąpić z pozostałymi 2 częściami ciasta.

Masa kajmakowa:

350 ml śmietany kremówki
200 gr masy kajmakowej
2 łyżeczki spirytusu

Kremówkę wlać do misy miksera ubić na sztywno, po koniec ubijania dodawać powoli, łyżka po łyżce kajmak. Kolejną łyżkę kajmaku dodawać po dokładnym wmiksowaniu poprzedniej porcji, dodać spityrus, krótko zmiksować. Krem kajmakowy przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylką Bismarck (nr 230 Wiltona) lub inną do nadziewania. 

Nadziać rurki, podawać.

Rurki bez nadzienia można przechować w szczelnym pudełku do 7 dni. Rurki z nadzieniem trzeba zjeść w przeciągu 3 dni i przechowywać w lodówce.


Smacznego!

*Można użyć innej mąki, ale krupczatka do ciast kruchych sprawdza się najlepiej.
Źródło: przepis na rurki - Moje wypieki, przepis na krem autorski

wtorek, 23 września 2014

Kruche rurki nadziewane musem śliwkowym i kremem kajmakowym



Od dawna miałam ochotę na kruche rurki z kremem. W mojej miejscowości są w sprzedaży rurki z bitą śmietaną i karmelem, są po prostu pyszne, jednak cena jest dość wysoka i tak na prawdę nie wiem z jakich składników są zrobione. Postanowiłam więc zrobić je samodzielnie. Trochę się bałam, że sobie nie poradzę, że nie wyjdą mi kształtne rurki. Ale niepotrzebnie, bo rurki robi się dość szybko i bezproblemowo. Praca z ciastem jest przyjemna, ciasto jest dość elastyczne. Przepis na rurki pochodzi ze strony Moje wypieki, natomiast krem wymyśliłam sama.
Moje rurki nadziane są pieczonym musem śliwkowym oraz kremem zrobionym z masy kajmakowej i śmietany kremówki. Całość jest fajnie skomponowana, lekko słodka, rurki są bardzo kruche, delikatnie rozpływają się w ustach pod wpływem pysznego wypełnienia. Kwaśne śliwki fajnie smakują ze słodkim kremem kajmakowym. Warstwa ciasta jest dość cienka więc rurki nie są zapychające, ani mdłe. Serdecznie zapraszam! Niech was nie zrazi długi opis. Chciałam po prostu dokładnie opisać Wam krok po kroku jak zrobić rurki z kremem

Składniki na 60 rurek o długości max 7-10 cm
500 gr mąki krupczatki*
250 gr masła zimnego
250 gr śmietany kwaśnej gęstej 18%
Cukier do oprószenia pół szklanki

Przygotować 20 rurek metalowych o długości 10 cm
Wszystkie składniki szybko zagnieść na gładką kulę. Ja wszystkie składniki wrzuciłam do malaksera z ostrymi nożami do siekania. Po około minucie wszystkie składniki się połączyły. Uformować kulę. Podzielić na 3 równe części. Każdą cześć włożyć do woreczka, szczelnie zawinąć. Schłodzić w zamrażarce przez pół godziny.

Wyjąć pierwszą część, wyłożyć na wysypaną mąką matę silikonową o wymiarach 60 cm na 40 cm, złożyć matę na pół, ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach złożonej maty (30 cm na 40 cm o grubości około 1 mm) (ciasto ma być między dwoma arkuszami maty silikonowej). Prostokąt podzielić na 20 cienkich pasków o grubości około 1,5 -2 cm i długości 30 cm. Ewentualnie ciasto można rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia wysypanych mąką.

Nawijać ciasto na rurki, zaczynając od węższego końca. Ciasto lekko naciągamy, rolując kolejny pierścień na rurce. Pierścienie powinny zachodzić na siebie.

Na płaski talerz wysypać pół szklanki cukru. Obtaczać każdą rurkę z jednej strony. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, cukrem do góry.

Piec na złoty kolor w 190 st. z termoobiegiem przez 15 min. (bez termoobiegu 20 min w 200 st.) Wystudzić na kratce.

Tak samo postąpić z pozostałymi 2 częściami ciasta.

Mus śliwkowy:
1500 gr śliwek lub 1050 gr dżemu/powideł śliwkowych
150 gr cukru
Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie śliwki przełożyć na sitko i dobrze odcisnąć z soku. Ostudzić, zmielić blenderem na gładką masę.
Jeżeli nie mamy możliwości zrobienia musu można wykorzystać powidła śliwkowe lub dżem śliwkowy. Dżem/powidła mielimy na mus blenderem.
Jeżeli okaże się że mus jest zbyt płynny, zagrzać i dodać dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej, zagotować na mały ogniu ciągle mieszając, ostawić do ostudzenia.

Krem kajmakowy:
600 gr kajmaku z puszki
150 gr śmietany kremówki

Kremówkę wlać do misy miksera ubić na sztywno, po koniec ubijania dodawać powoli, łyżka po łyżce kajmak. Kolejną łyżkę kajmaku dodawać po dokładnym wmiksowaniu poprzedniej porcji. Krem kajmakowy schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Wykonanie

Mus śliwkowy przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylką do nadziewania (Bismarck nr. 230 - Wiltona). Nadziewać każdą rurkę wzdłuż dłuższego boku, tak żeby zostało miejsce na drugi krem. Następnie krem kajmakowy przełożyć do rękawa i każdą rurkę nadziać kremem do pełna. Gotowe!

Rurki bez nadzienia można przechować w szczelnym pudełku do 7 dni. Rurki z nadzieniem trzeba zjeść w przeciągu 3 dni i przechowywać w lodówce.

*Można użyć innej mąki, ale krupczatka do ciast kruchych sprawdza się najlepiej.

Smacznego!

sobota, 20 września 2014

Krucha śliwka

Dziś upiekłam ciasto, bardzo podobne to Śliwkowej rozkoszy. W tej wersji ciasto kruche jest bez dodatku kakao, zamiast tego przed warstwą śliwkową jest warstwa ,mlecznej czekolady. Całe ciasto jest niezwykle lekkie. Ciasto kruche, to najkruchsze ciasto ze wszystkich :) Serdecznie polecam !
Składniki na duża blachę (ja piekłam w prostokątnej tortownicy, z rozpinanym bokiem o wymiarach 38 na 25 cm)

Składniki na ciasto kruche:
2 i 1/2 szklanki mąki
200 gr zimnego masła
1/4 - 1/2 szklanki cukru brązowego lub zwykłego (w zależności od tego jak bardzo słodkie ciasta lubicie, ja dałam 1/4 szklanki)
3 żółtka z dużych jaj (u mnie rozmiar L)

Mąkę posiekać nożem z zimnym pokrojonym w kostkę masłem, dodać żółtka, cukier, szybko wyrobić. Można też wyrobić w malakserze (foodprocesorze) wówczas wrzucamy wszystkie składniki i siekamy nożami parędziesiąt sekund, tak aby ciasto zbiło się w jedną bryłę. Uformować  kulę, spłaszczyć, włożyć do lodówki na minimum godzinę (to bardzo ważne).

Po tym czasie ciasto wyjąć i rozwałkować na wielkość naszej blachy między dwoma arkuszami papieru (inaczej może być ciężko bo się trochę klei). Odkleić papier od góry, przenieść na blaszkę. Dokładnie nakłuwać widelcem.  Włożyć do lodówki na minimum godzinę lub jak się zmieści to do zamrażali (razem z formą oczywiście) - Chłodzenie jest konieczne, bo inaczej ciasto podczas pieczenia skurczy się.

Po tym czasie ciasto włożyć do nagrzanego do 180 st. piekarnika, piec 25 min. Spód ma być dobrze wypieczony, ale nie przesuszony. Upieczony spód ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Warstwa czekoladowa:
100 gr czekolady mlecznej

Warstwa śliwkowa:
800 gr śliwek
80 gr cukru (można dodać więcej lub mniej cukru w zależności od tego czy śliwki macie słodkie czy kwaśne, moim zdaniem tu idealnie pasują kwaśne śliwki.

Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie blaszkę (ja piekłam na patelni grillowej ze zdejmowaną rączką) wyjąć, lekko przestudzić, delikatnie odlać powstały sok śliwkowy, śliwki przełożyć na ręcznik papierowy lub kratkę lub ściereczkę lub patelnię grillową (u mnie tak było) odsączyć z soku. 
Ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Składniki na placek bezowy
3 białka
150 gr cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego

Blaszkę 38 na 25 cm ustawić do góry dnem, posmarować masłem (to konieczne, bo inaczej papier może się zsunąć lub przesuwać), wyłożyć papierem do pieczenia (papier później przyciąć do wymiarów blaszki, bo jak będzie go za dużo beza upiecze się nierównomiernie).

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier, Cukier dodawać stopniowo, łyżka po łyżce. Jak cały cukier zostanie dodany, dodać mąkę ziemniaczaną i nadal miksując dodać ocet. 
Rozgrzać piekarnik do 100 st. 
Ubite białka przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylko 1 M (duża gwiazda), na wyłożoną papierem blaszkę (odwróconą do góry dnem) wyciskać spirale/róże o średnicy około 3-4 cm, w jednym rzędzie poziomo powinno być 4-5 spirali. Pouzupełniać luki między spiralami.

Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 1 godzinę i 10 min z termoobiegiem w 100 st. (jeżeli termoobiegu brak, piec 1 godzinę, 10 min  w 110 st.) Można zostawić w zamkniętym piekarniku do całkowitego wystudzenia (np. na noc). 

Warstwa śmietankowa:
600 gr śmietany 30% lub 36% mocno schłodzonej
2 łyżki cukru pudru

Bitą śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Wykonanie:
Na zimny kruchy spód wyłożyć roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę (może być lekko ciepła), rozsmarować. Na to wyłożyć upieczone i ostudzone śliwki, wyrównać. Na to wyłożyć bitą śmietanę, rozsmarować, wyrównać. Na to delikatnie przełożyć placek bezowy. Schłodzić przez 2 godziny w lodówce.

Smacznego!

piątek, 12 września 2014

Śliwkowa rozkosz

Miałam w domu strasznie kwaśne śliwki i nie było co z nimi zrobić, dżemy już porobiłam, na surowo nie dało się ich zjeść. Jedynym wyjściem było umieszczenie ich w cieście. Upiekłam je więc z cukrem. Myślę sobie dalej, skoro śliwki takie kwaśne to beza do nich podpasuje jak ulał... idąc dalej tym tropem, jak robię bezę to zostają żółtka, a co z żółtek wychodzi najlepiej - ciasto kruche. Żeby było ciekawiej ciasto kruche zrobiłam w wersji czekoladowej, bo kto nie lubi śliwek w czekoladzie? :) Dopełniłam całość bitą śmietaną i proszę bardzo tak oto powstała Śliwkowa rozkosz. Od razu uprzedzam ciasto jest dość pracochłonne, czasochłonne i trochę trudne. Trud wynagrodzi Wam smak ciasta. Ciasto kruche jest na prawdę kruche. Słodycz bezy przełamana jest kwaśnymi pieczonymi śliwkami, całość dopełniona bitą śmietaną.

Ciasto można zacząć robić dzień wcześniej.
Wówczas można przygotować ciasto kruche, włożyć je do lodówki, aby sobie odpoczywało (nieupieczone oczywiście), można również upiec śliwki, można też przygotować bezowy placek, i zostawić w piekarniku na całą noc do całkowitego wystudzenia.

Składniki na duża blachę (ja piekłam w prostokątnej tortownicy, z rozpinanym bokiem o wymiarach 38 na 25 cm)

Składniki na ciasto kruche:
2 i 1/4 szklanki mąki
1/4 szklanki kakao
200 gr zimnego masła
1/4 - 1/2 szklanki cukru brązowego lub zwykłego (w zależności od tego jak bardzo słodkie ciasta lubicie, ja dałam 1/4 szklanki)
3 żółtka z dużych jaj (u mnie rozmiar L)

Mąkę, kakao posiekać nożem z zimnym pokrojonym w kostkę masłem, dodać żółtka, cukier, szybko wyrobić. Można też wyrobić w malakserze (foodprocesorze) wówczas wrzucamy wszystkie składniki i siekamy nożami parędziesiąt sekund, tak aby ciasto zbiło się w jedną bryłę. Uformować  kulę, spłaszczyć, włożyć do lodówki na  minimum godzinę (to bardzo ważne).

Po tym czasie ciasto wyjąć i rozwałkować na wielkość naszej blachy między dwoma arkuszami papieru (inaczej może być ciężko bo się trochę klei). Odkleić papier od góry, przenieść na blaszkę. Dokładnie nakłuwać widelcem.  Włożyć do lodówki na minimum godzinę lub jak się zmieści to do zamrażali (razem z formą oczywiście) - Chłodzenie jest konieczne, bo inaczej ciasto podczas pieczenia skurczy się.

Po tym czasie ciasto włożyć do nagrzanego do 180 st. piekarnika, piec 25 min. Spód ma być dobrze wypieczony, ale nie przesuszony. Upieczony spód ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Warstwa śliwkowa:
800 gr śliwek
80 gr cukru (można dodać więcej lub mniej cukru w zależności od tego czy śliwki macie słodkie czy kwaśne, moim zdaniem tu idealnie pasują kwaśne śliwki.

Śliwki umyć, osuszyć, przepołowić, wyjąć pestki, poukładać na blaszce rozcięciami do góry, każdą śliwkę posypać cukrem.
Piec w 110 st. z termoobiegiem przez 1 godzinę.
Po tym czasie blaszkę (ja piekłam na patelni grillowej ze zdejmowaną rączką) wyjąć, lekko przestudzić, delikatnie odlać powstały sok śliwkowy, śliwki przełożyć na ręcznik papierowy lub kratkę lub ściereczkę lub patelnię grillową (u mnie tak było) odsączyć z soku. 
Ostudzić, następnie schłodzić do temp. 20 st. lub niższej.

Składniki na placek bezowy
3 białka
150 gr cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego

Blaszkę 38 na 25 cm ustawić do góry dnem, posmarować masłem (to konieczne, bo inaczej papier może się zsunąć lub przesuwać), wyłożyć papierem do pieczenia (papier później przyciąć do wymiarów blaszki, bo jak będzie go za dużo beza upiecze się nierównomiernie).

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier, Cukier dodawać stopniowo, łyżka po łyżce. Jak cały cukier zostanie dodany, dodać mąkę ziemniaczaną i nadal miksując dodać ocet. 
Rozgrzać piekarnik do 100 st. 
Ubite białka przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylko 1 M (duża gwiazda), na wyłożoną papierem blaszkę (odwróconą do góry dnem) wyciskać spirale/róże o średnicy około 3-4 cm, w jednym rzędzie poziomo powinno być 4-5 spirali. Pouzupełniać luki między spiralami.

Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 1 godzinę i 10 min z termoobiegiem w 100 st. (jeżeli termoobiegu brak, piec 1 godzinę, 10 min  w 110 st.) Można zostawić w zamkniętym piekarniku do całkowitego wystudzenia (np. na noc). 

Warstwa śmietankowo-śliwkowa:
600 gr śmietany 30% lub 36% mocno schłodzonej
2 łyżki cukru pudru
150 gr (pół słoiczka) powideł śliwkowych/dżemu śliwkowego

Bitą śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Wykonanie:
Na zimny kruchy spód wyłożyć dżem, rozsmarować. Na to wyłożyć bitą śmietanę, rozsmarować, wyrównać. Na to wyłożyć zimne upieczone śliwki, rozcięciami do góry. Na to delikatnie przełożyć placek bezowy. Schłodzić 2 godziny. Najlepiej spożyć jeszcze tego samego dnia, bo później beza troszkę nasiąka.

Smacznego!

niedziela, 7 września 2014

Torcik Pavlova z malinami i bitą śmietaną

torcik pavlova

torcik pavlova
Jeżeli piekliście kiedyś Pavlovą z mojego przepisu... to ten jest bardzo podobny. Różnica polega na tym, że teraz masę bezową podzieliłam na dwie części i piekłam troszkę krócej, w niższej temperaturze, no i dałam świeże maliny. Deser ma wielką przewagę nad innymi ciastami, jeżeli nauczymy się go robić to dojdziemy do wniosku, że w stosunku do innych ciast robi się go bardzo szybko i bezproblemowo, poza tym Pavlova robi olbrzymie wrażenie na gościach. Jest nieprzesłodzona, czyli smakuje każdemu, jest lekka jak piórko. Mój mąż mówi że to deser dietetyczny, bo prawie nie zawiera kalorii, trochę się myli, bo przecież cukier w bezie i bita śmietana są kaloryczne... ale na pewno mniej niż tradycyjne ciasto, więc nic tylko jeść :-) Oczywiście jedynie na specjalne okazję.
torcik pavlova
Składniki na dwa blaty o średnicy 20 cm i 25 cm:
6 białek
300 gr cukru
1 łyżeczka octu
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
500 ml śmietany 30 %
400 gr malin

Nagrzać piekarnik do 180 st.
Białka ubić na sztywno. Uwaga, białka bardzo łatwo przebić, szczególnie jeżeli używacie mikserów planetarnych, dlatego warto co jakiś czas zatrzymać mikser i sprawdzić czy przy przechylaniu miski, białka się nie przesuwają, jeżeli się nie przesuwają natychmiast przestać miksować. Wyspać 1 łyżkę cukru, włączyć mikser na najwyższe obroty, cały cukier ma zostać rozpuszczony (sprawdzamy to organoleptycznie, rozcierając białka między palcami, jeżeli czujemy grudki, nie wsypujemy kolejnej łyżki cukru, tylko nadal miksujemy aż grudek nie będzie), zanim dodamy kolejną łyżkę cukru, nie śpieszmy się, proces dodawania cukru może zająć nawet 10 min. Jak już cały cukier zostanie wmiksowany dodać łyżeczkę skrobi i łyżeczkę octu. Zmiksować. Masę podzielić na dwie części.
Przygotować dwie blaszki, wyłożyć je papierem do pieczenia. Na jedną blaszkę wyłożyć 1/3 białek, na drugą resztą, uformować kopczyki, jeden o średnicy około 15 cm, drugi 20, za pomocą szpatułki gładzimy bezę od podstawy do góry. Wstawić dwie blachy do nagrzanego do 170 st. piekarnika z włączonym termoobiegiem i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 100-110 st.. Piec 1 godzinę. Studzić w zamkniętym piekarniku (około 2-3 godziny).
torcik pavlova
Po tym czasie śmietanę ubić na sztywno. Większy blat wyłożyć na paterę. Wyłożyć pół ubitej śmietany, wyłożyć 200 gr malin, na to wyłożyć drugi blat, resztę śmietany i resztę malin. Podawać natychmiast.

Smacznego!
torcik pavlova

piątek, 29 sierpnia 2014

Torcik W-Z (Wuzetka)




Pamiętam Wuzetkę jako mała dziewczynka, była pyszna, miała aromat rumowy, mocno nasączona, biszkopt kakaowy, bita śmietana, kakao i rozetka ze śmietany na gorze. Była krojona w duże kwadratowe kawałki... czasami, mama musiała mi pomagać zjeść, bo sama nie dawałam sobie rady.
Moja Wuzetka jest nieco inna. Odrobinę alkoholowa, mało słodka, mocno wilgotna i wiśniami z nalewki, upieczona w postaci torciku. Zrobiona na prośbę męża, który uwielbia ciasta z kremem. Wuzetkę można przygotować jako tort, obłożyć bitą śmietaną czy masą cukrową. Można też z podanych składników zrobić torcik w kształcie kwadrata o boku 20 lub 21 cm.
Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki, troszkę go zmodyfikowałam.

Składanki:
6 dużych jaj
120 gr cukru
25 gr kakao
115 gr mąki tortowej
40 gr roztopionego i wystudzonego masła

Składniki powinny być w temp. pokojowej.


Mąkę i kakao przesiać.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek. 60 gr cukru i żółtka ubić na jasną masę. Białka ubić na sztywno, pod koniec dodając 60 gr cukru.
Nagrzać piekarnik do 180 st.
Do ubitych białek delikatnie wmieszać żółtka, następnie delikatnie wmieszać mąkę z kakao, następnie delikatnie wmieszać masło.
Ciasto przelać do tortownicy, delikatnie, wyrównać.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 30 min (do suchego patyczka). Ciasto wyjąć, poczekać aż wystygnie, zdjąć obręcz tortownicy. Wystudzić całkowicie, po czym pokroić na dwie równe części.


Składniki na krem:
500 gr śmietany 30 lub 36 % schłodzonej
2 łyżeczki cukru pudru
Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Polewa
100 gr gorzkiej czekolady
100 gr śmietany kremówki 30 lub 36 %
wiśnie z nalewki (wyciśnięte z nalewki)

Poncz:
3/4 szklanki nalewki z wiśni
1/4 szklanki wody

W małym garnuszku podgrzać śmietanę, prawie do wrzenia, dodać połamaną czekoladę, wymieszać.

Wykonanie:
Na paterze ułożyć pierwszy blat. Nasączyć połową ponczu. Odłożyć pół szklanki śmietany, a resztę wyłożyć na blat. Położyć drugi blat, nasączyć pozostałym ponczem. Rozsmarować polewę. Pozostały krem przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką 1 m. Na torcie zrobić nacięcia, sugerujące wielkość porcji. Każdą porcję udekorować rozetką, ułożyć wisienkę. Gotowe.
Smacznego!

wtorek, 26 sierpnia 2014

Torcik Pavlova




Pavlova, królowa wśród bez. Jeżeli nigdy nie jedliście tego deseru to koniecznie musicie spróbować. Smakuje jak słodka lekka pianka. Z zewnątrz jest chrupiąca skorupka, a w środku mięciutka, lekko ciągnąca pianeczka . Podajemy ją z bitą śmietaną, której już nie słodzimy, oraz ze świeżymi owocami typu maliny, truskawki, jeżyny, borówka amerykańska, jagody.
Nie jest łatwo zrobić Pavlovą, więc nie zrażajcie się za pierwszym razem, mi wyszła chyba za 3 czy 4 razem, wam na pewno pójdzie lepiej :). Może przydadzą wam się moje wskazówki.
1) Ponoć Pavlova zawsze pęka, więc nie przejmujcie się.
2) Jeżeli zdarzy się, że nie wyrośnie do góry, znaczy że niedokładnie został wmiksowany cukier, czyli że białka z cukrem były za krótko miksowane (w bezie zostały kryształki cukru)... lub białka przed dodaniem cukru były już przebite.
3) Pavlova zawsze rośnie do góry i na boki.
4) Pavlovy nie pieczemy w tortownicy, ani żadnej formie, po prostu na blaszce wykładamy papier do pieczenie i na to wykładamy masę bezową.
5) Jeżeli zauważymy, że baza zbytnio się rumieni już na samym początku pieczenia, trzeba zmniejszyć temperaturę w piekarniku i obserwować, jeżeli nadal zbyt mocno się rumieni, znów zmniejszyć.
6) Białka najlepiej żeby były w temp. pokojowej.
7) Miska w której ubijamy powinna być metalowa lub szklana, plastikowa niekoniecznie, MUSI BYĆ czysta, umyta w gorącej wodzie z płynem do mycia naczyń i wytarta do sucha ręcznikiem papierowym.
Przepis pochodzi ze strony moje wypieki.

Składniki:
6 białek (bardzo dokładnie oddzielone od żółtek )
300 g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka mąki kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
1 łyżeczka białego octu winnego (lub soku z cytryny)
500 ml śmietany kremówki (lub mniej)
świeże owoce sezonowe

Nagrzać piekarnik do 180 st.
Białka ubić na sztywno. Uwaga, białka bardzo łatwo przebić, szczególnie jeżeli używacie mikserów planetarnych, dlatego warto co jakiś czas zatrzymywać mikser i sprawdzając czy przy przechylaniu miski, białka się nie przesuwają, jeżeli się nie przesuwają natychmiast przestać miksować. Wyspać 1 łyżkę cukru, włączyć mikser na najwyższe obroty, cały cukier ma zostać rozpuszczony, zanim dodamy kolejną łyżkę cukru, nie śpieszmy się, proces dodawania cukru może zająć nawet 10 min. Jak już cały cukier zostanie wmiksowany dodać łyżeczkę skrobi i łyżeczkę octu. Zmiksować.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, na papierze narysować okręg około 23 cm. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 st. piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 135 -150 st.. Piec 1,5 godziny. Jeżeli chcemy aby Pavlowa była jeszcze jaśniejsza pieczemy ją w 180 st przez pierwszych pięć minut następnie w 110 st. przez 1 godzinę 25 minut.



Studzić w uchylonym piekarniku. Najlepiej zrobić Pavlovą pod wieczór i całą noc wystudzić w lekko uchylonym piekarniku.

Bezę wyłożyć na paterę. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru). Udekorować świeżymi owocami, w moim przypadku to truskawki i poziomki z własnego ogródka :) Pavlovą z bitą śmietaną najlepiej zjeść od razu, bo po paru godzinach podchodzi wodą.
Smacznego :-)

sobota, 9 sierpnia 2014

Torcik serowy z bitą śmietana i jeżynami


Przepyszny sernik na zimno, chyba nasz ulubiony. Prosty w wykonaniu, kremowy, puszysty, cudowny, z lekką nutką cytrynową. Na spodzie z pokruszonych ciastek maślanych z dodatkiem masła.
Banalny w wykonaniu, wystarczy blender i mikser. Można użyć serka z wiaderka. Przepis pochodzi ze strony moje wypieki, odrobinkę go zmodyfikowałam na nasze potrzeby.

Moje zmiany to spód z ciastek maślanych (około 170 gr na 50 gr masła), tortownica 23 cm, 8 łyżek cukru pudru zamiast 250 gr. Wierzch sernika posmarowałam 150 gr śmietany kremówki ubitej z 250 gr mascarpone i 3 łyżkami cukru pudru, a na to dałam solidną porcję jeżyn.

Składniki na spód:
170 g pokruszonych ciastek maślanych
50 g masła, rozpuszczonego
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia.  Pokruszone ciastka wymieszać z roztopionym masłem na jednolitą masę. Wyłożyć nią dno tortownicy, wyrównać.

Składniki na masę serową:
500 g twarogu, zmielonego trzykrotnie
8 łyżek cukru pudru
sok z połowy cytryny
otarta skórka z połowy cytryny
20 g żelatyny
100 ml gorącej wody do rozpuszczenia żelatyny
150 g jogurtu naturalnego 
300 ml śmietany kremówki 30%
Zmiksować twaróg, cukier, sok i skórkę z cytryny.

Żelatynę rozpuścić we wrzątku, wymieszać, lekko ostudzić, połączyć z jogurtem i dodać do masy serowej. Dokładnie wymieszać.

Kremówkę ubić na sztywno. Dodać ją do masy twarogowej i dokładnie wymieszać. Masę serową przełożyć do formy z ciastem, wyrównać, przykryć folią spożywczą i wstawić na kilka godzin do lodówki, do stężenia.

Dodatkowo:
150 gr kremówki 30%
250 gr serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru
500 gr świeżych jeżyn

Śmietanę i mascarpone umieścić w misie miksera, ubić do konsystencji gęstego kremu, pod koniec ubijania dodać cukier. Wyłożyć na sernik, posypać jeżynami, podawać.


Smacznego!

Jak zrobić tort na 1 urodziny lub chrzciny


Chciałbym podzielić się moim pomysłem jak zrobić tort, udekorowany masą cukrową. Miesiąc temu sama borykałam się z tym tematem.
Pracę z tortem zaczęłam dwa dni przed planowaną imprezą. 
1) Najpierw pieczemy blaty z ciasta biszkoptowego. Blaty możecie upiec opierając się na moim ulubionym przepisie na biszkopt rzucany ze strony Moje Wypieki lub możecie skorzystać ze swojego ulubionego przepisu. Po upieczeniu i wystudzeniu blatów należy je szczelnie owinąć w folię spożywczą, odstawić. Można też biszkopt zrobić wieczorem, przez noc przestudzić w uchylonym piekarniku.
2) Następnie należy przygotować krem do przełożenia tortu. Może to być dżem, plus bita śmietana. Może być też frużelina z bitą śmietaną i z białą czekoladą, może być też krem czekoladowo - malinowy. W zależności od upodobań. Ja polecam krem z tortu biała truskawka .
3) Przekrawamy biszkopt na 3 blaty, najlepiej takim nożem strunowym, można też zwykłym nożem z piłką (takim do chleba).
4) Na paterę wykładamy pierwszy blat, nasączamy około 60 ml ponczu, wykładamy 1/2 kremu, wykładamy 1/2 dżemu/frużeliny, kładziemy drugi blat, nasączamy około 60 ml ponczu, wykładamy pozostały kremu, wykładamy resztę dżemu/frużeliny, na to wykładamy trzeci blat, nasączamy około 60 ml ponczu. Tort wkładamy lodówki.
5) W międzyczasie przygotowujemy masę cukrową, ja masę cukrową robię w domu, ale można też kupić gotową masę, wówczas będzie nam potrzebne około 800 gr gotowej masy. Dla tortu o średnicy 21 cm potrzebna będzie nam jedna porcja masy cukrowej przygotowanej z tego przepisu. Jak masa jest przygotowana, szczelnie owijamy ją folią spożywczą, odstawiamy na blat.
6) Przygotowujemy krem maślany, którym posmarujemy cały tort - jest obowiązkowy, inaczej nasza masa cukrowa będzie się rozpuszczać od spodu. Krem maślany, przygotowujemy zgodnie z tym przepisem. Krem rozprowadzamy po całym torcie, najpierw smarujemy boki, później smarujemy górę.
Wysmarowany tort wkładamy do lodówki, żeby ładnie zastygł na około 30 min.
7) Po tym czasie tort wyjmujemy z lodówki, masę cukrową rozwałkowujemy na grubość około 5 milimetrów. Średnica rozwałkowanej masy musi być o około 20 cm większa niż średnica tortu. Masę ostrożnie przekładamy na tort, można nawinąć na wałek a później zaczynając od dołu rozwijać już na torcie masę (polecam zobaczyć sobie filmik na YT). Masę przyklejamy do tortu, delikatnie gładzimy rękę, albo specjalną szpachelką. Jak robią nam się zakładki to przykładamy rękę i masa pod wpływem ciepła trochę się lepiej dopasowuje. Tort po obłożeniu masą cukrową najlepiej przechowywać w lodówce.
8) Z pozostałej masy lepimy ozdoby, literki i falbanki. Jeżeli chcemy zrobić kolorową ciuchcię to masę najpierw trzeba podzielić na parę części, jeżeli chcemy 3 kolory to dzielimy na 3 części, jeżeli 4 kolory, to na 4 itd. Mój tort był powleczony niebarwioną - białą masą, literki też były wycięte z białej masy, falbankę i ciuchcię zrobiłam z masy zabarwianej na błękitno, jeden wagonik był granatowy, drugi zielony.
9) Skorzystałam z tego szkolenia żeby wykonać ciuchcię z wagonikami. Starałam się aby każda część wagonika była zrobiona z dokładnie wyrobionej masy, bo inaczej widać smugi niedokładnie rozprowadzonego barwnika. Użyłam barwników Wiltona w żelu. Jeżeli poszczególne elementy ciuchci nie będą się trzymać całości, proponuję przymocować je za pomocą kawałków wykałaczki.
10) Przed wycięciem literek masę rozwałkowałam na grubość około 3 mm. Literki wycinałam za pomocą foremek do pierniczków, mam taki zestaw 100 elementów, ale można kupić sobie specjalne foremki do masy cukrowej z literkami ewentualnie można literki ulepić, lub wyciąć nożem. Moja rada przed przyklejeniem literek warto najpierw rozmieścić je na torcie, ułożyć, sprawdzić czy się zmieszczą, a jak już wszystko wymierzymy, to żeby napis wyszedł równo zawsze zaczynamy układanie literek od środka na boki.
11) Falbanki robimy w ten sposób, że z kawałka masy rolujemy długi, o równym przekroju wałek (tak żeby można nim było objąć cały tort). Następnie na wałku widelcem czy innym przedmiotem odciskamy szlaczek. Ja użyłam skrobaczki samochodowej do szyb, która miała takie 'a la ząbki.
Literki i szlaczek przyklejamy do toru za pomocą wody z cukrem lub specjalnego kleju.


Ustawiamy ciuchcię i wagoniki na torcie i gotowe. Tort na urodziny czy na chrzciny mamy gotowy :)